NFOŚiGW: w eVanie nie można dofinansować zakupu elektryka służącemu m.in. spedycji

fot: ARC/Andrzej Bęben

Wsparcie finansowe od NFOŚiGW będą mogły otrzymać samorządy, ich grupy, związki czy stowarzyszenia

fot: ARC/Andrzej Bęben

W ramach realizowanego przez NFOŚiGW programu "eVAN" nie można dofinansować zakupu elektryków wykorzystywanych w spedycji lub drogowym transporcie towarów - poinformował w poniedziałek, 20 lipca, Fundusz. Nie będzie to jednak dotyczyć aut, które dostarczają towar kupiony przez klientów.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w poniedziałek opublikował wyjaśnienia do realizowanych trzech programów wsparcia elektromobilności: "eVAN", "Zielony samochód" oraz "Koliber - taxi dobre dla klimatu (pilotaż)". Mają one wartość blisko 150 mln zł.

W przypadku pierwszego z tych programów Fundusz wyjaśnił, że wsparcie na zakup nowych pojazdów elektrycznych kategorii N1 umożliwia przedsiębiorcom zakup bezemisyjnego taboru do świadczenia usług m.in.: przeprowadzkowych, pocztowych lub kurierskich, usług transportu zintegrowanych ze sprzedażą towarów (dostawa zakupionych towarów do klienta) albo usług obejmujących zbieranie i przetwarzanie odpadów.

"Jedynie drogowy transport towarów, w szczególności świadczenie usług transportowych lub spedycyjnych, nie może być wykonywany przy wykorzystaniu dotowanych przez NFOŚiGW pojazdów. Obostrzenie to wynika z warunków udzielania pomocy de minimis" - zaznaczono.

Budżet tego programu to 70 mln zł. Według szacunków, program pozwoli dofinansować 1 tys. takich pojazdów. Przewidziano dotacje do 30 proc. kosztów kwalifikowanych (do 70 tys. zł) na zakup/leasing pojazdów elektrycznych oraz do 50 proc., kosztów kwalifikowanych, lecz nie więcej niż 5 tys. zł na nabycie punktu ładowania o mocy do 22kW - kosztów kwalifikowanych, które zostaną poniesione po 1 stycznia 2020 r.

Odnosząc się do drugiego programu, czyli "Zielonego samochodu", NFOŚiGW wyjaśnił, że proponowane wsparcie dotacyjne na zakup elektrycznego samochodu osobowego, zabezpieczone będzie jedynie cesją praw z polisy ubezpieczeniowej, jedynie do kwoty udzielonego dofinansowania.

"Takie zabezpieczenie umożliwia finansowanie samochodu również kredytem bankowym. Należy dodać, iż cesja na kilka podmiotów jest możliwa w polskim systemie prawnym i jest w takiej formie stosowana w praktyce" - zwrócił uwagę NFOŚiGW.

Budżet "Zielonego samochodu" to 37,5 mln zł i w jego ramach można otrzymać dopłatę maksymalnie 18 750 zł do elektryka, lecz nie więcej niż 15 proc. kosztów kwalifikowanych, które zostaną poniesione po 1 maja 2020 r. Warunkiem jest jednak to, by cena pojazdu nie przekraczała 125 tys. zł.

W sprawie pilotażowego programu "Koliber - taxi dobre dla klimatu", Narodowy Fundusz zaznaczył, że nie ogranicza ceny kupowanego samochodu - nie muszą być to tylko tanie i małe taksówki.

"Wartość dofinansowania naliczana jest z uwzględnieniem warunku, że maksymalny koszt kwalifikowany dla zakupu jednego pojazdu i ewentualnie ładowarki wynosi 150 000 zł. Wszystkie koszty powyżej 150 000 zł należy uwzględnić w kosztach niekwalifikowanych przedsięwzięcia" - wyjaśniono.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.