Nowością w Moim Prądzie 5.0 są dotacje z NFOŚiGW do pomp ciepła oraz kolektorów słonecznych

fot: pixabay.com

Pomp ciepła w naszych domach przybywa

fot: pixabay.com

- Analizujemy, czy do programu Mój Prąd dołączyć kolejny komponent w postaci dofinansowania do małych przydomowych elektrowni wiatrowych - przekazał  wiceprezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Paweł Mirowski.

Pod koniec kwietnia rozpoczął się nabór wniosków w piątej już edycji programu promocji fotowoltaiki Mój Prąd. Pod koniec maja - ze względu na duże zainteresowanie - zdecydowano o zwiększeniu budżetu programu do 0,5 mld zł. Nowością w Moim Prądzie 5.0 są dotacje z NFOŚiGW do pomp ciepła oraz kolektorów słonecznych. Wsparcie z Funduszu można zatem otrzymać do paneli fotowoltaicznych, pomp ciepła, kolektorów słonecznych, magazynu energii, magazynu ciepła oraz do systemów zarządzania energią. Im szersza jest inwestycja, tym dotacje rosną. Maksymalnie można uzyskać do 58 tys. zł.

Wiceszef NFOŚiGW Paweł Mirowski w odpowiedzi na pytanie, czy program może być rozszerzony o kolejne komponenty, przekazał iż jest to obecnie analizowane. Program Mój Prąd skomplikował się w ostatnich latach w związku z dołożeniem kolejnych komponentów. Kiedyś można było otrzymać dotację do paneli PV i kropka. - Na pewno dołożenie kolejnych elementów do programu spowoduje, że weryfikacja wniosków o dofinansowanie przy rozszerzonym zakresie rzeczowym się wydłuży. Analizujemy, czy dołożyć do programu niewielkie przydomowe elektrownie wiatrowe - powiedział.

Mirowski przyznał, że na razie nie ma w Polsce dużego zainteresowania takim rodzajem energetyki prosumenckiej, ale ten rynek się rozwija. - Małe przydomowe wiatraki kosztują obecnie w ok. 40-50 tys. zł w zależności od producenta oraz mocy instalacji, to są wysokie koszty i będziemy analizować, czy dołożyć to do programu ewentualne dotacje do takiej formy energetyki. To, co już zrobiliśmy i na czym nam szczególnie zależało to włączenie takich komponentów jak np. magazyny energii, czy pompy ciepła, które zwiększają autokonsumpcję wyprodukowanego przez prosumenta prądu - dodał.

Wiceprezes przekazał ponadto, że być może w przyszłości uwzględnimy także dofinansowanie do wentylacyjnych systemów rekuperacji, pozwalające na wymianę powietrza w budynku i odzyskiwanie ciepła z powietrza wywiewanego (zanieczyszczonego). Dzięki rekuperacji można oddychać świeżym powietrzem bez otwierania okien i niepotrzebnych strat energii, czyli jest to kolejny element, który niesie ze sobą poprawę efektywności energetycznej całego procesu, także budynku - zauważył.

NFOŚiGW przekazał, że w Moim Prądzie 5.0 złożono ponad 21,3 tys. wniosków na kwotę 183,4 mln zł. Najwięcej wniosków, bo blisko 21,2 tys., złożono na dofinansowanie instalacji PV (127,5 mln zł). Na drugim miejscu znalazły się pompy ciepła (2086 wniosków na 30,9 mln zł). Na kolejnych miejscach znalazły się: magazyny energii (1251 wniosków na 17,8 mln zł); magazyny ciepła (1008 wniosków na 4,3 mln zł); systemy zarządzania energią (872 wnioski na 2,4 mln zł); kolektory ciepła (42 wnioski na 136,5 tys. zł).

Koszty kwalifikowane w programie są liczone od 1 lutego 2020 r., co oznacza, że osoby, które już zainwestowały w panele fotowoltaiczne po tej dacie i nie wystąpiły o wsparcie NFOŚiGW, mogą to teraz zrobić. Takie osoby powinny być objęte nowym systemem rozliczania prosumentów funkcjonującym od 1 kwietnia 2022 r., czyli tzw. net-billingiem.

W programie Mój Prąd nie są brane pod uwagę dochody osiągane przez wnioskodawców, co oznacza, że wysokość dofinansowania nie jest uzależniona od dochodu beneficjenta. Dotacje z NFOŚiGW oraz wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) od listopada 2019 r. nie stanowią dochodu i są nieopodatkowane.

Z dotacji w Moim Prądzie 5.0 mogą skorzystać trzy grupy wnioskodawców. Po pierwsze są to osoby rozliczające się z wyprodukowanego prądu w systemie net-billing, które nie skorzystały dotychczas z dofinansowania do mikroinstalacji PV. Drugą grupą są osoby rozliczające się w starym systemie rozliczeń prosumentów, czyli net-meteringu, które do tej pory nie korzystały z dotacji do paneli PV, pod warunkiem przejścia na net-billing. Trzecia grupa dotyczy osób rozliczających się w starym systemie, które już skorzystały z dofinansowania do paneli. W tej ostatniej grupie trzeba jednak spełnić trzy warunki: instalacja PV, na którą otrzymano wsparcie, została przyłączona i opłacona po 1 lutym 2020 r.; trzeba przejść z net-meteringu na net-billing; trzecim warunkiem jest uwzględnienie we wniosku o dofinansowanie dodatkowego urządzenia wskazanego w programie Mój Prąd, np. pompy ciepła.

W przypadku pierwszej i drugiej grupy wnioskodawców dotacja do samych paneli PV wyniesie do 6 tys. zł. Jeśli jednak zdecydują się oni rozszerzyć inwestycję o np. magazyny energii i/lub ciepła, pompę ciepła, to dotacja do paneli wzrasta do 7 tys. zł. W przypadku trzeciej grupy wnioskodawców, którzy już skorzystali z dofinansowania do paneli, dofinansowanie w postaci bonusu do PV wynosi do 3 tys. zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.