Prawo: powrót do normalności

Obciążenie wyrobisk górniczych podatkiem od nieruchomości kosztowałoby górnictwo ponad 1,4 mld zł.

Prawie trzy lata trwał spór między Jastrzębską Spółką Węglową a gminą Ornontowice o to, czy wyrobiska górnicze są tzw. urządzeniami budowlanymi w rozumieniu prawa budowlanego i przez to podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. I co dalej? To wzorcowy przykład, jak niedopracowane prawo, dające możliwość interpretacji, działa na szkodę zarówno tego, który wnosi o zapłacenie podatku, jak i tego, kto uważa, że nie musi go płacić...
W poniedziałek, 24 października, w uzasadnieniu korzystnego dla JSW wyroku przewodniczący składu orzekającego, sędzia Wojciech Organiściak, przypomniał, że istotą sporu było ustalenie, co jest przedmiotem opodatkowania w rozumieniu ustawy o podatkach i opłatach lokalnych.

- Z wypowiedzi pełnomocnika organu podatkowego wynika, że przedmiot opodatkowania powinien być postrzegany w sposób kompleksowy, czyli obejmować nie tylko urządzenia i obiekty budowlane w samym wyrobisku, ale także wartość wykonania odwiertów.

Sąd stwierdził dobitnie, że nie może podzielać takiej interpretacji strony, gdyż stoi ona w sprzeczności z wykładnią Trybunału Konstytucyjnego:

- Zakresem opodatkowania tej nieruchomości nie może być objęte wyrobisko postrzegane w sposób kompleksowy, czyli łącznie z odwiertem i z powiązanymi obiektami budowlanymi, bezpośrednio z nim związanymi.
Sąd zastrzegł, że w wyrobisku górniczym mogą znajdować się obiekty budowlane i urządzenia, ale ich zewidencjonowanie dla celów podatkowych należy do właściwego organu podatkowego.

Przeważyła wykładnia TK

Gdyby nie ruch w legislacji, to już dawno spór mógłby być rozstrzygnięty na korzyść górnictwa. Przypomnijmy, że marcu 2002 r. Sąd Najwyższy uznał, że podziemne wyrobiska górnicze oraz zlokalizowane w nich budowle nie podlegają opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości. Z początkiem 2003 r. znowelizowano ustawę o podatkach i opłatach lokalnych i organy podatkowe uznały, że interpretacja SN jest już nieaktualna.

Po tym jak w lutym 2009 r. WSA oddalił zażalenie JSW na konieczność uiszczenia na rzecz gminy Ornontowice podatku od nieruchomości za 2003 r., którym obłożono wyrobisko górnicze, Spółka zaskarżyła wyrok do NSA. Sprawa wróciła do WSA, a ten wystąpił do TK z zapytaniem dotyczącym konstytucyjności przepisów, definiujących pojęcie budowli.

13 września 2011 r. TK wypowiedział się w sprawie. Orzekł on, że wyrobiska górnicze nie są budowlami i nie podlegają opodatkowaniu.

Powrót do normalności
Janusz Olszowski, prezes Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, po wyroku, wydanym przez Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach, powiedział TG:

- GIPH zajmuje się tym problemem od 1997 roku i bardzo cieszę się, że kolejny raz udało się obronić górnictwo od nadmiernych obciążeń finansowych. W rozprawie uczestniczyliśmy na prawach strony. Ważne jest to, że Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego, na podstawie której zostały opodatkowane podziemne wyrobiska górnicze Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Kolejny raz potwierdziły się głoszone przez naszą Izbę poglądy, że nie wolno rozszerzać zakresu opodatkowania ponad to, co jest wyszczególnione w przepisach. Wyrok ten ma także duże znaczenie z punktu widzenia ekonomicznego...

W opinii dla TG, wyrażonej przez Dominika Kolorza, przewodniczącego śląsko-dąbrowskiej Solidarności, wyrok WSA "daje spółkom węglowym szanse na normalne funkcjonowanie":

- Orzeczenie sądu ma szanse ukrócić roszczenia gmin górniczych wobec spółek węglowych i zakończyć kłótnie, które miały miejsce dotychczas. Gminy te często nie zauważają tego, że żyją przecież z górnictwa i że ono w ogromnej skali zasila ich budżet. Według wyliczeń jedno miejsce pracy w górnictwie generuje 2,8 innych miejsc pracy. Obecnie w górnictwie pracuje ponad 100 tysięcy ludzi. Jeśli to wszystko zliczymy, to wychodzi nam skala zatrudnienia w branży i dziedzinach powiązanych z branżą. Do tej liczby należy także doliczyć członków rodzin osób zatrudnionych w górnictwie. W sumie wychodzi, że żyje z tego blisko milion osób...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem.