Ujemny wpływ pandemii na produkcję dopiero się pojawi

fot: Kajetan Berezowski

Przedsięwzięcie ma zostać zakończone do grudnia 2013 r. Wówczas to eksploatacja węgla odbywać się będzie równolegle z dwóch ścian

fot: Kajetan Berezowski

Polski przemysł pozostanie względnie odporny na drugą falę pandemii, ponieważ globalne reakcje rządów były mniej szkodliwe dla wzrostu gospodarczego - oceniają analitycy Santander Bank Polska odnosząc się do piątkowych danych GUS o produkcji przemysłowej w październiku.

Główny Urząd Statystyczny poinformował w piątek, że produkcja przemysłowa w październiku wzrosła o 1,0 proc. rok do roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem wzrosła o 3,2 proc.

Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo w październiku wzrosła rok do roku o 3,8 proc., a miesiąc do miesiąca wzrosła o 1,6 proc.

Ekonomiści zwrócili uwagę, że ujemny wpływ pandemii na produkcję się pojawi, ponieważ tempo odbicia będzie wyraźnie obniżone oraz zamknięto wiele sklepów odzieżowych i meblarskich, co negatywnie przełoży się na produkcję w tych sektorach.

Analitycy z Santandera wskazali, że patrząc na dane wyrównane sezonowo, widać, że efekty kalendarzowe to główny winowajca zmian w dynamice produkcji przemysłowej.

Dodali, że spowolnienie dotknęło prawie wszystkie sektory, przy czym istotnym wyjątkiem była produkcja pozostałego sprzętu transportowego (+0,6 proc. wobec -25,6 proc. rok do roku we wrześniu). Zaznaczyli jednak, że tak wysoka zmienność to głównie pochodna efektu bazy statystycznej.

Dodali, że najmocniej do spowolnienia produkcji przemysłowej przyczyniła się produkcja artykułów spożywczych (-0,8 punktu procentowego) i naprawy maszyn i urządzeń (-0,8 pp). Wskazali, że ten ostatni sektor jest dość mały (nieco poniżej 2 proc. całości produkcji), ale zanotował bardzo wysoką stopę wzrostu we wrześniu (47,3 proc. rok do roku), podbitą czynnikami jednorazowymi.

"Spowolnienie było widoczne zarówno w sektorach nastawionych na eksport, jak i na produkcję krajową i w zasadzie wszystkie powyższe informacje są spójne z kalendarzowymi przyczynami spowolnienia produkcji" - wskazali analitycy.

Według analityków Santandera listopadowe wskaźniki koniunktury GUS pokazały dalsze pogorszenie oceny perspektyw. Wszystkie sektory wyraziły większy pesymizm co do przyszłych warunków prowadzenia biznesu.

- Większość wskazała też, na pogorszenie bieżącej sytuacji (z wyjątkiem sektora transportowego oraz informacji i komunikacji) choć w poprzednim raporcie te wskaźniki jeszcze rosły. Najsilniejsze spadki wystąpiły w zakwaterowaniu i gastronomii oraz w handlu detalicznym - napisano w komentarzu.

Zdaniem analityków Santandera badanie koniunktury sugeruje, że w czwartym kwartale gospodarka znów zahamowała.

Analitycy zwracają jednocześnie uwagę, że badanie przeprowadzono w dziesięciu pierwszych dniach listopada więc prawdopodobnie na wyniki nie wpłynęły informacje o szczepionce.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Bojszowych pożegnano Alojzego Lyskę, nauczyciela górników i pisarza

24 września w kościele pw. Narodzenia św. Jana Chrzciciela w Bojszowach odbyły się uroczystości pogrzebowe śp. Alojzego Lyski – pisarza, nauczyciela, regionalisty, samorządowca i posła na Sejm RP. Pożegnała go górnicza orkiestra.

Domański: Polsce nie grozi wysoka inflacja

Z powodu wysokich cen paliw poziom inflacji może się przejściowo podnieść, ale Polsce nie grozi powrót do inflacji kilkunastoprocentowej - ocenił w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Śląski local content jest silny, będzie potrzebował byłych górników

Mateusz Rzeszowski: Jako Katowicka Specjalna Strefa Ekonomiczna mamy prowadzimy kilka projektów, których celem jest umożliwianie reorientacji zawodowej byłym górnikom. To jest bardzo istotny element całego procesu przeobrażeń na Śląsku. Jako podmiot publiczny polecamy przedsiębiorcom, którzy mają zamiar inwestować w Polsce, na Śląsku

Więcej pieniędzy na renty wdowie

W czwartek Senat opowiedział się za przyjęciem bez poprawek nowelizacji tegorocznej ustawy okołobudżetowej, która ma umożliwić przekazanie dodatkowych środków - maksymalnie 1 mld zł - na wypłatę renty wdowiej przez KRUS. Ustawa trafi teraz do prezydenta do podpisu.