Górnictwo: Nieznany los górników po wybuchu w kopalni w Donbasie

fot: Maciej Dorosiński

Polski Alarm Smogowy chce by w obrocie był wyłącznie węgiel dobrej jakości

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni w kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów Doniecku na Ukrainie doszło we wtorek, 17 listopada, do wybuchu, w wyniku którego pod ziemią uwięzionych zostało czterech górników. Nocą z czwartku na piątek spod ziemi wydobyto ciało jednego z nich. Los pozostałych jest nieznany.

We wtorek rano w kopalni węgla im. Skoczyńskiego wybuchł pożar, a następnie doszło do wybuchu mieszaniny metanu z powietrzem - poinformowało Radio Swoboda. Na powierzchnię wyjechało 22 górników, czterech zostało pod ziemią.

Administracja tzw. Donieckiej Republiki Ludowej przez dwa dni twierdziła, że nie może prowadzić akcji ratunkowej ze względu na zbyt wysokie stężenie gazu - podaje serwis.

Portal relacjonuje, że ciało górnika znaleziono po północy z czwartku na piątek w trakcie akcji ratunkowej.

Jak pisze Radio Swoboda, od 1991 r. na terenie kopalni im. Skoczyńskiego doszło do siedmiu awarii związanych z wybuchem metanu. Najtragiczniejsza miała miejsce w 1998 r., kiedy zginęło 63 górników.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.