Górnictwo: 14 nowych przypadków zakażeń w JSW

fot: Jarosław Galusek/ARC

Borynia zaczęła funkcjonować 4 grudnia 1971 r.

fot: Jarosław Galusek/ARC

W piątek, 20 listopada, przedstawiciele JSW poinformowali o 14 nowych przypadkach zakażeń. Najwięcej nowych przypadków potwierdzono w ruchu Borynia (6) oraz w kopalni Pniówek (5).

"W Jastrzębskiej Spółce Węglowej odnotowano dziś 14 nowych przypadków zarażenia koronawirusem: 2 w kopalni Budryk, 5 w kopalni Pniówek, 1 w kopalni Jastrzębie-Bzie i 6 w Ruchu Borynia. Od początku wystąpienia epidemii łącznie zainfekowanych zostało 4459 pracowników, do dziś wyzdrowiało 4346 osób. Na kwarantannie przebywa obecnie 283 osób" - napisano w piątkowym komunikacie.

Oprócz 14 nowych przypadków zakażeń w JSW potwierdzono również 6 przypadków wyzdrowień. Obecnie na COVID-19 choruje 113 pracowników JSW.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.