Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów
Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.
fot: Wojciech Ferdyn
Wojciech Saługa, marszałek województwa śląskiego, w Jaworznie
fot: Wojciech Ferdyn
Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.
- To dobry czas dla Jaworzna – przekonuje radny wojewódzki i b. poseł KO Paweł Bańkowski. Jak wylicza, w mieście o górniczych i energetycznych tradycjach kumulują się dziś inwestycje kluczowe dla bezpieczeństwa kraju.
Dodaje:
- W Jaworznie, mieście o wielkich tradycjach energetycznych i górniczych, inwestujemy ogromne pieniądze w branże kluczowe dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Właśnie tutaj Tauron Polska Energia planuje inwestycje na poziomie 7 mld zł, które mogą zapewnić do 1700 megawatów nowych mocy – mówi Bańkowski.
Wśród wymienionych przez niego projektów Tauronu jest m.in. nowa instalacja do wytwarzania ciepła za ponad 300 mln zł oraz zakończony właśnie remont i modernizacja bloku 910 MW za 290 mln zł. Równolegle miasto przygotowuje z Tauronem projekt instalacji odzysku energii z odpadów.

Drugi filar to górnictwo
Kontynuowana jest budowa szybu Grzegorz dla Zakładu Górniczego Sobieski w Południowym Koncernie Węglowym.
- Inwestycja na poziomie 870 mln zł ma zapewnione finansowanie na poziomie 692 mln zł i trwa właśnie procedura wyłonienia wykonawcy dla zakończenia drugiego etapu budowy - podkreśla Bańkowski.
Trzeci i najbardziej medialny element układanki to elektromobilność.
- Kolejny konkret to 4,5 mld zł na Polski Hub Elektromobilności, czyli budowę fabryki samochodów elektrycznych i zaplecza badawczo-rozwojowego. To nowe 5000 miejsc pracy w województwie śląskim i w Jaworznie – dodaje.
Codzienna, racjonalna polityka
O tym, że wielkie projekty potrzebują zaplecza w postaci codziennej, racjonalnej polityki samorządowej, mówił przewodniczący Rady Miejskiej w Jaworznie Michał Kirker. Jego zdaniem obecna kadencja toczy się pod hasłem „zdrowy rozsądek”.
- Prowadzimy bardzo odpowiedzialną politykę współpracując z władzą wykonawczą miasta Jaworzna jako Rada Miejska. Współpracując z prezydentem, dzięki czemu dużo inwestycji jest możliwych w Jaworznie, a środki europejskie do budżetu miasta płyną naprawdę wartkim strumieniem - ocenia Kirker.
Jak wyliczył, efekty tej współpracy z marszałkiem województwa śląskiego Wojciechem Saługą widać w konkretach: modernizacja Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego, nowy tabor dla PKM Jaworzno, inwestycje w Geosferę i wodociągi, dwie nowe karetki i motoambulans dla pogotowia, nowy wóz dla OSP Dąbrowa Narodowa, a także modernizacje na Rodzinnych Ogrodach Działkowych.
Do tego dochodzą środki z Krajowego Planu Odbudowy dla Szpitala Wielospecjalistycznego w Jaworznie, projekty z zakresu obrony cywilnej oraz inwestycje w bezpieczeństwo i rekreację.
- Rada Miejska podjęła kilka naprawdę kluczowych decyzji odnośnie inwestycji, m.in. w Parku Podłęże, gdzie już jest zrealizowana ta inwestycja w postaci skateparku, czy przy ulicy Moniuszki właśnie trwająca budowa stadionu lekkoatletycznego – wymienia przewodniczący. Dodaje: - Ponadto także chodzi o mniejsze inwestycje drogowe, chodnikowe, oświetleniowe w różnych częściach miasta, czy chociażby nowe centrum przesiadkowe na osiedlu Podłęże wraz z nowym parkingiem.
Wycięty las i slajdy
Całość spina klamrą marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa, który przypomniał, w jakim punkcie było Jaworzno trzy lata temu. Przywołał słowa nowego prezesa Taurona Grzegorza Lota, który po objęciu stanowiska zastał w spółce tylko projekty z hasłami „zamknąć, zburzyć i zwolnić”.
- Przypomnijmy sobie, jaka była atmosfera trzy lata temu w Jaworznie. Blok energetyczny 910, dopiero wybudowany, ulegał ciągłym awariom, ponieważ brakowało w Polsce węgla. Ludzie zapomnieli, nie było w Polsce węgla. Węgiel sprowadzano z Indonezji, z Kolumbii, bardzo złej jakości i ten węgiel psuł ten blok – mówił Saługa.
Do tego dochodził konflikt między spółkami Skarbu Państwa i wstrzymana budowa szybu Grzegorz.
- Wydawało się, że bezpowrotnie zmarnujemy te pieniądze. Mieliśmy wycięty las i slajdy premiera Mateusza Morawieckiego, żadnych konkretów, oprócz tego, że była myśl i ta myśl miała w jakiś cudowny sposób postawić fabrykę samochodów w Jaworznie – ironizował marszałek.
Dziś – jak podkreślał – podejście jest inne.
- Bardzo odpowiedzialnie podeszliśmy do spraw gospodarczych – dodał. - Jestem przekonany, że powierzyliśmy losy prowadzenia górnictwa, energetyki czy innych spraw naprawdę odpowiedzialnym ludziom. Ludziom z branży, nie znajomym pana Ziobry czy Kaczyńskiego, ale ludziom, którzy wyrośli z naszej gospodarki.”
Efekt, według Saługi, to domknięcie krytycznych inwestycji: szyb Grzegorz jest na ukończeniu i „otwiera nowe pokłady węgla potrzebne do bloku energetycznego”, bloki klasy 200 MW „nie zamykamy ideologicznie, tylko mówimy, jeżeli są potrzebne, a są potrzebne, to dostają nowe kontrakty”.
Marszałek nie ma wątpliwości, że Jaworzno stoi dziś przed realnym wbiciem łopaty pod fabrykę elektryków, a nie kolejną prezentacją.
- Dzień po dniu, krok po kroku, ręka w rękę, razem, wspólnie, czynimy wszystko, żeby Jaworzno było zasobniejsze, bo jak Jaworzno będzie zasobniejsze, mieszkańcy będą zasobniejsi - podsumował.