Sasin: Eksploatacja złoża Złoczew wydaje się dziś ekonomicznie nieuzasadniona

fot: Maciej Dorosiński

- Nie planujemy, nie rozmawiamy i nie zamierzamy ograniczać wydatków społecznych - powiedział wicepremier Jacek Sasin

fot: Maciej Dorosiński

- Decyzja w sprawie złoża Złoczew nie zapadła – powiedział wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin, który w czwartek, 29 października, był gościem Porannej rozmowy RMF. Dodał, że "jego eksploatacja wydaje się dziś ekonomicznie nieuzasadniona”.

Złoczew jest jednym z perspektywicznych złóż węgla brunatnego uwzględnionych w projekcie Koncepcji Przestrzennego Zagospodarowania Kraju do 2030 r. Znajduje się w południowo-zachodniej części województwa łódzkiego. Rozciąga się wąskim pasem o szerokości 1000-1500 m na przestrzeni ok. 10 km (na terenie trzech gmin: Złoczew, Burzenin (powiat sieradzki) oraz Ostrówek (powiat wieluński). Złoże ma fundamentalne znaczenie dla dalszego funkcjonowania kopalni i elektrowni Bełchatów.

W sierpniu wicepremier Sasin - odpowiadając na list związkowców z PGE GiEK - określił sprawę eksploatacji złoża Złoczew jako skomplikowaną. Zaznaczył także, że wszystkie decyzje dotyczące działalności poszczególnych aktywów PGE GiEK „uzależnione są w dużej mierze od otoczenia regulacyjnego w kraju oraz UE”. Wyjaśnił, że kształt prowadzonej działalności wydobywczo-wytwórczej PGE GiEK określi strategia PGE, której publikacja zaplanowana została na jesień.

Strategię Grupy PGE poznaliśmy w tym miesiącu. Spółka przedstawiła plan transformacji i drogę do dekarbonizacji. W tym miejscu należy powiedzieć, że obecny portfel wytwórczy Grupy jest w ponad 80 proc. oparty na węglu kamiennym i brunatnym. Prezes PGE Wojciech Dąbrowski zapowiedział, że już w przeciągu dekady kierowana przez niego spółka stanie się zupełnie innym przedsiębiorstwem, a w w 2050 r. będzie dostarczać klientom 100 proc. zielonej energii. W tej sytuacji szanse i notowania Złoczewa poszły mocno w dół, tym bardziej po czwartkowej wypowiedzi wicepremiera Sasina.

„Skomplikowany charakter sprawy” tak sytuacje Złoczewa określił także Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska, który na 30 listopada wyznaczył termin rozpatrzenia odwołania od decyzji środowiskowej dla wydobycia węgla brunatnego dla tego złoża. Termin ten został już po raz trzeci zmieniony.

Do wydania koncesji dla złoża niezbędna jest właśnie decyzja środowiskowa, od której odwołanie właśnie jest rozpatrywany. Przypomnijmy, że 28 marca 2018 r. Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Łodzi wydał decyzję środowiskową dla Złoczewa. Od decyzji odwołanie do Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska złożyła organizacja ekologiczna Greenpeace. Od tego czasu GDOŚ kilkakrotnie przekładał termin rozpatrzenia sprawy. Na wniosek spółki PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna postępowanie w sprawie udzielenia koncesji na wydobycie węgla brunatnego ze złoża Złoczew wszczęto pod koniec kwietnia 2019 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.