Woj. śląskie przeznacza rocznie na organizację transportu kolejowego ok. 180 mln zł

1554208075 2019 04 02 news elf 2 11

fot: Koleje Śląskie

Koleje Śląskie odebrały najpojemniejszy czteroczłonowy skład zamówiony w Pesie

fot: Koleje Śląskie

Samorząd woj. śląskiego chce, aby w trzech kolejnych latach pociągi należących do niego Kolei Śląskich obsługiwały trasę między Lublińcem a Kluczborkiem (Opolskie). W zamian woj. opolskie ma zamawiać w Przewozach Regionalnych kursy Opole - Częstochowa i Kędzierzyn-Koźle - Racibórz.

W sierpniu ub. roku radni woj. śląskiego przyjęli uchwałę ws. "powierzenia w rozkładzie jazdy pociągów 2019/2020 woj. opolskiemu zadania organizacji publicznego transportu zbiorowego w kolejowych przewozach pasażerskich na liniach komunikacyjnych Racibórz - Kędzierzyn Koźle i Częstochowa - Opole".

Było to związane z ustaleniami z samorządem sąsiedniego woj. opolskiego, które w październiku ub. roku powierzyło woj. śląskiemu organizację przewozów na linii Lubliniec - Kluczbork.

Wcześniej na 50-kilometrowej trasie Lubliniec - Kluczbork kursowało po kilka par (kursów w obie strony) pociągów Przewozów Regionalnych: głównie w relacji Wrocław - Kluczbork - Lubliniec. Z kolei na 30-kilometrowej trasie Racibórz - Kędzierzyn Koźle w dni robocze kursowało ok. 10 par pociągów Przewozów Regionalnych.

Licząca ponad 90 km trasa Częstochowa - Opole nie była obsługiwana pociągami regionalnymi. Pociągi Przewozów Regionalnych od strony Opola nie docierały do Lublińca, dojeżdżając do miejscowości Kolonowskie i kończąc trasy w miejscowości Zawadzkie (na terenie woj. opolskiego).

Na podstawie analogicznych uchwał sejmików oba województwa zawarły porozumienie dotyczące wzajemnego powierzenia sobie przewozów na liniach Racibórz - Kędzierzyn Koźle, Lubliniec - Kluczbork i Częstochowa - Opole, które wygasa wraz z końcem obowiązywania rozkładu jazdy 2019/20, czyli 12 grudnia br.

Aby kontynuować współpracę na czas obowiązywania trzech kolejnych rozkładów jazdy (do grudnia 2023 r.), sejmik woj. śląskiego przyjął w poniedziałek kolejną uchwałę ws. powierzenia przewozów na liniach Racibórz - Kędzierzyn Koźle i Częstochowa - Opole. W uzasadnieniu uchwały przypomniano, że jeżeli województwa nie powierzyłyby sobie wzajemnie przewozów, pociągi mogłyby dojeżdżać tylko do ich granic.

Obecnie Koleje Śląskie uruchamiają w dni robocze sześć par pociągów Kluczbork - Oświęcim (przez Katowice, a Polregio dziewięć par pociągów Racibórz - Opole/Wrocław. Polregio trasę Częstochowa - Opole obsługuje obecnie pojedynczymi pociągami Wrocław - Częstochowa i Opole - Częstochowa, kursującymi jedynie w piątki i niedziele.

Woj. śląskie przeznacza rocznie na organizację transportu kolejowego ok. 180 mln zł. Z tej kwoty ok. 140 mln zł otrzymują Koleje Śląskie, a Przewozy Regionalne - 40 mln zł.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Susza nie odpuszcza. Coraz więcej złotej algi w Kanale Gliwickim, ale nie odnotowano śnięcia ryb

W VI sekcji Kanału Gliwickiego stężenie złotej algi wzrosło w ciągu kilku dni z 30 mln do 270 mln osobników na litr wody - podał Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach. Wody Polskie w Gliwicach poinformowały PAP we wtorek, że dotychczas nie odnotowano śnięcia ryb.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?