Przeciwciała wyraźnie powstrzymują dalszy rozwój choroby

1593677826 osocze ozdrowiency jsw

fot: dawid lach/jsw

Górnicy ozdrowieńcy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej oddają osocze krwi w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Raciborzu

fot: dawid lach/jsw

I znów nadzieja w górnikach. Tym razem w grę wchodzi cenne osocze krwi ozdrowieńców, z którego wytwarza się m.in. immunoglobuliny stosowane w terapii chorób związanych z nieprawidłowym funkcjonowaniem układu odpornościowego i w stanach niedoboru odporności.

Osoby, które pokonały zakażenie SARS-CoV-2 i wytworzyły we własnym ustroju odpowiednie przeciwciała, są w stanie uratować życie innym. Te przeciwciała, podane pacjentom ciężko przechodzącym zakażenie, wyraźnie powstrzymują dalszy rozwój choroby.

Lekarze zgodnie potwierdzają, że górnicy to grupa zawodowa, która zawsze najchętniej dzieliła się krwią, mając nadzieję, że z równie dużym zaangażowaniem podzieli się także osoczem.

– Liczymy na to, że górnicy będą się u nas pojawiać i oddawać osocze, wzorem ubiegłych lat, gdy zgłaszali się licznie w charakterze krwiodawców – apelował przed miesiącem dr Stanisław Dyląg, dyrektor Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach.

Górnicza brać nie zawiodła. Ci, którzy przeszli zakażenie koronawirusem, odpowiedzieli na apel Regionalnych Centrów Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Katowicach i Raciborzu. Wśród nich najwięcej jest pracowników Jastrzębskiej Spółki Węglowej i Węglokoksu Kraj.

Osocze oddało już blisko 40 górników z kopalń JSW oraz kilkunastu pracowników kopalni Bobrek-Piekary, ruch Bobrek.

– Fala hejtu skierowanego na górników, która zalała internet po doniesieniach o liczbie zakażonych, jest zjawiskiem godnym pożałowania. Weźcie państwo przykład z górników. Oni nie hejtują. Oni ratują – mówi Włodzimierz Hereźniak, prezes JSW. Z kolei Grzegorz Wacławek, prezes zarządu Węglokoks Kraj, dodaje: – Pochwalamy takie inicjatywy i będziemy je wspierać. Są godne naśladowania. Istotne jest to, że wyszły od samej załogi. Nikogo nie trzeba było namawiać do takiego postępowania.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Dlaczego likwidacja kopalń tyle kosztuje? I co się wydarzyło w kopalni Śląsk?

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o akcji ratunkowej w kopalni Śląsk i kosztach likwidacji zakładów górniczych. Ale w 32 numerze „Trybuny Górniczej” z 14 sierpnia 1996 r. znalazło się i wiele innych interesujących tematów.

W tej górniczej spółce poniedziałek 17 sierpnia będzie dniem wolnym od pracy

W Spółce Restrukturyzacji Kopalń najbliższy poniedziałek będzie dniem wolnym od pracy.