Górnictwo: Surowe wymogi bezpieczeństwa w ruchu Halemba

fot: Kajetan Berezowski

W ruchu Halemba kopalni Ruda w Rudzie Śląskiej podwyższono wymogi bezpieczeństwa. Ratownikom górniczym przybyło obowiązków

fot: Kajetan Berezowski

W ruchu Halemba kopalni Ruda (PGG) w Rudzie Śląskiej kierownictwo zakładu wprowadziło surowe normy bezpieczeństwa w związku z pandemią koronawirusa. Nowe obowiązki mają ratownicy górniczy.

 - Doszliśmy do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozbicie załogi na tyle zmian, ile będzie to możliwe. Wprowadzony został zupełnie nowy system zjazdów, aby uniknąć kumulacji większej ilości osób w jednym miejscu – tłumaczy Grzegorz Fijak, naczelny inżynier ruchów Halemba i Pokój.

Dla przykładu w ruchu Pokój górnicy zjeżdżają do pracy na dwóch ścianach kolejno o: 6.30, 12 30, 18 30 i 0.30. Załogi do trzeciej ściany zjeżdżają o 8 i 16. W ruchu Halemba zjazdy na poszczególne poziomy są przesunięte o 30 min.

- W ten sposób unikamy zatłoczenia łaźni, nadszybia i podszybia. Ludzie nie kumulują się o jednym czasie w tych samych miejscach. Podobnie jest przed zjazdem. Oddziały spotykają się w różnych miejscach, żeby przeciwdziałać kumulacji na podziale – zwraca uwagę Grzegorz Fijak.

W przypadku, jeśli o jednym czasie zjeżdżają dwa oddziały, to kolejny czeka 10 min, do momentu, aż naczynie wyciągowe ponownie wróci na nadszybie. 

Plecami do siebie

- Przyjęliśmy zasadę, że za jednym razem klatka szybowa może zabrać nie 22 osoby a tylko 12. Załoga zajmuje miejsca w dwóch rzędach ustawiając się plecami do osi klatki szybowej i plecami do siebie. Górnicy stają nie jeden za drugim, jak było to przyjęte, lecz jeden obok drugiego - wyjaśnia naczelny inżynier.

Z kolei drogi dojście na nadszybia i pomosty wejściowe zostały oznaczone liniami, aby górnicy zajmowali bezpieczne odległości 1,5 m od siebie.

Pełne ręce pracy mają również ratownicy. Biorą udział w dezynfekcji pomieszczeń, w tym biur, łaźni i klatek wyciągów szybowych. W sąsiedztwie stacji ratownictwa działa już specjalne pomieszczenie, z którego skorzystać może każdy pracownik, który źle się poczuł i ma wątpliwości, czy przypadkiem nie jest zarażony koronawirusem. Kontakt z nim możliwy jest przy pomocy telefonu. Tą drogą może się on również konsultować ze służbami sanitarno-epidemiologicznymi.

- Dostawy środków odkażających i ochrony osobistej odbywają się na bieżąco – podkreśla Grzegorz Fijak.

W działania związane z odkażaniem pomieszczeń i urządzeń zaangażowani są pracownicy Działu Wentylacji, a także służby ochrony zakładu.

W wielu działach ruchu Halemba zorganizowano pracę naprzemienną, tak aby pracownicy nie mieli ze sobą styku na co dzień. W tym reżimie pracuje również ścisłe kierownictwo kopalni. 

Ratownicy w pełnej gotowości

Pełną gotowość do działania utrzymują ratownicy Kopalnianej Stacji Ratownictwa Górniczego.

W skład drużyny ratowniczej KWK Ruda ruch Halemba wchodzi obecnie 139 pracowników, w tym 128 czynnych ratowników górniczych oraz mechanicy sprzętu ratowniczego i kierownictwo stacji. W przeważającej mierze ratownicy zatrudnieni są w Dziale Wentylacji kopalni, ale nie brakuje również wśród nich pracowników innych działów, górniczego, energomaszynowego, mierniczego, w tym osób dozoru ruchu.

Ratownicy mimo dodatkowego obciążenia, jakim są działania profilaktyczne w dobie walki z koronawirusem, nadal czuwają nad bezpieczeństwem załóg. Specyfika ruchu Halemba jest szczególna. W podziemnych wyrobiskach występują najwyższe kategorie, klasy i stopnie zagrożeń naturalnych m.in. metanowe, pyłowe, tąpaniami, pożarowe. Występujące na przestrzeni lat niebezpieczne zdarzenia i wypadki powodowały, że nie szczędzono wydatków na wyposażenie halembskiej stacji. Wart podkreślenia jest fakt, że zastępy ratowników z Halemby, wyposażone w kamery termowizyjne, brały udział w ratowaniu i poszukiwaniach poszkodowanych po zawaleniu dachu hali Międzynarodowych Targów Katowickich w 2006 r.

Wyposażenie stacji stanowią obecnie m.in. nowoczesne aparaty ratownicze firmy Dräger tj. powietrzno-butlowe: PSS-90, PSS-100 oraz regeneracyjne PSS BG4, kamizelki chłodzące, czujniki bezruchu, pulsometry, termohigrometry, różnego typu detektory wielogazowe, barometry, kamery termowizyjne, sprzęt do profilaktyki pożarowej np. pompy do zatłaczania spoiw mineralnych i środków chemicznych, jak również poduszki pneumatyczne Holmatro o dużym udźwigu czy nożyco-rozpieraki hydrauliczne.

Zastępy ratownicze angażowane są pna bieżąco do szeregu prac związanych z profilaktyką przeciw zagrożeniom naturalnym, budową tam izolacyjnych, uszczelnianiem zrobów, budową zapór przeciwwybuchowych, a także prac związanych ze skutecznym funkcjonowaniem wentylacji kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Odbicie karty na kopalnianej bramie to nie wszystko

Decyduje moment, w którym realnie zaczyna się droga wymagana przepisami i poleceniami kopalni

Trasa rowerowa wokół Pustyni Błędowskiej turystycznym hitem wakacji, w tle kopalnia

Niespotykane pustynne widoki i nowoczesna infrastruktura - to atuty trasy rowerowej Velo Pustynia, wiodącej wokół Pustyni Błędowskiej na styku Małopolski i Śląska. Według władz gminy Klucze atrakcja stała się wizytówką gminy i w wakacje przyciąga tysiące turystów.

W Pniówku powstaje inteligentny system odmetanowania czynnych wyrobisk

Proces odmetanowania jest skomplikowany i zależy od wielu czynników. Jednym z nich jest ciśnienie atmosferyczne. Im niższe wskazania barometrów, tym więcej metanu uwalnia się z górotworu, a przy wyższym ciśnieniu atmosferycznym mamy do czynienia z odwrotnym zjawiskiem.

Żółta rewolucja na torach GZM. Koniec ery czerwonych tramwajów nie wszystkim się podoba

W miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii jeżdżą żółte autobusy, więc będą także żółte tramwaje i pociągi Metrokolei. Władze GZM tłumaczą, że chodzi o spójną identyfikację wizualną transportu miejskiego. Ten pomysł nie podoba się jednak w Klubie Miłośników Transportu Miejskiego w Chorzowie Batorym. Jego członkowie podkreślają, że czerwone tramwaje to fragment historii, lokalnej tożsamości i codziennego krajobrazu wielu miast regionu.