Górnictwo: w gliwickiej kopalni pracuje około stu górników z uprawnieniami ratowniczymi

fot: Kajetan Berezowski

Członkowie zastępu górniczego kopalni Sośnica mało kiedy dyżurują na powierzchni. Każdego dnia wykonują najpilniejsze zadania niezbędne do zapewnienia bezpiecznej pracy załodze

fot: Kajetan Berezowski

Funkcjonowanie kopalni bez właściwie zorganizowanego ratownictwa jest niemożliwe. W gliwickiej Sośnicy wiedzą o tym najlepiej. Zakład należy do silnie metanowych. Właśnie dzięki działaniom profilaktycznym, wykonywanym przez ratowników górniczych, udaje się tam utrzymać wysoki poziom bezpieczeństwa.

Dawno już minęły lata, gdy do służby w ratownictwie górniczym garnęły się tłumy kandydatów. Praca ratowników polegała wówczas w większości na pełnieniu dyżurów i wykonywaniu prac w rygorze akcji ratowniczej. Obecna rzeczywistość przedstawia się nieco inaczej.

- Zadań nam przybyło. Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy non stop zajęci. Jedynie telefonista dyżuruje, żeby utrzymać kontakt. Cała reszta ma wyznaczone zadania przy realizowaniu działań profilaktycznych, wentylacyjnych, wykonywaniu korków, tam i zapór pyłowych – tłumaczy Grzegorz Rybakiewicz, kierownik kopalnianej stacji ratownictwa górniczego w kopalni Sośnica.

Silnie metanowa
W sumie w gliwickiej kopalni pracuje około stu górników z uprawnieniami ratowniczymi. Jeszcze dziesięć lat temu było ich zdecydowanie więcej. Dziś chętnych jest jak na przysłowiowe lekarstwo. Trzeba więc tak układać harmonogramy pracy, aby na każdym odcinku było pełne, wymagane przepisami, zabezpieczenie. Tym bardziej że gliwicka kopalnia należy do grupy silnie metanowych. Czwarta kategoria zagrożenia mówi wszystko. Każdy górnik wie, co to oznacza.

Wielu ratowników pamięta pożar sprzed siedmiu lat, spowodowany zapaleniem się metanu na poziomie 950 m. Ucierpiało wtedy dwóch górników. W rejon pożaru wtłoczono w sumie ok. 2,5 tys. t pyłów dymnicowych zmieszanych z wodą. Wydrążono też sześć odwiertów, służących do podawania środków gaśniczych oraz monitorowania sytuacji w zagrożonej strefie. Rejon odseparowano od pozostałych wyrobisk tamami podsadzkowymi. W końcu udało się ugasić pożar.

Dwa lata po tym zdarzeniu trzech górników zostało hospitalizowanych w wyniku pożaru, do którego doszło również na poziomie 950 m po wykonaniu robót strzałowych w rejonie ściany n108 w pokładzie 408/4. Gliwickim górnikom nie jest też obce zagrożenie tąpaniami. W ub.r. aż trzykrotnie zanotowano wstrząsy o sile od 2,21 do 3,26 st. w skali Richtera. Na szczęście nikt nie ucierpiał.

Cały czas czujni i gotowi
- To nie jest łatwa kopalnia, dlatego musimy być cały czas czujni i gotowi do akcji. Dwie dziesięcioosobowe drużyny ratownicze, podzielone każda na dwa pięcioosobowe zastępy, praktycznie w sposób ciągły wykonują prace profilaktyczne na dole. W ub.r. wynikło wiele sytuacji, w których trzeba było działać błyskawicznie, aby właściwie zabezpieczyć rejony. Dzięki temu uniknęliśmy eskalacji zagrożeń. Nie musieliśmy działać w warunkach akcji ratowniczej. Każde, nawet najdrobniejsze zadanie, realizowaliśmy zgodnie z planem – chwali swoich pracowników Grzegorz Rybakiewicz.

W drużynach ratowniczych kopalni Sośnica pracują górnicy w przedziale wieku od 23 do 45 lat. Czy utrzymają swoje uprawnienia? Każdy szef kopalnianej stacji ratowniczej chciałby mieć pewność, że się tak stanie. Nie wszyscy jednak ratownicy wytrzymują kondycyjnie. Wystarczy, że ktoś zachoruje i zwyczajnie wypada.

- Nie jest łatwo być ratownikiem górniczym. Trzeba dużo ćwiczyć, trenować, uprawiać sport. A i tak bywa, że pojawi się jakaś przeszkoda i trzeba się żegnać ze służbą. Dlatego czekamy z otwartymi rękami na zdrowych, odważnych i odpowiedzialnych młodych ludzi, gotowych do pracy w ratownictwie górniczym. Bez dobrze wyszkolonych ratowników żadna kopalnia nie ma prawa bytu – zwraca uwagę Grzegorz Rybakiewicz.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji

Pogorszyły się krótkoterminowe perspektywy inflacji ze względu na ryzyko dłuższego utrzymania się cen paliw na wysokim poziomie - napisali ekonomiści ING Banku Śląskiego w komentarzu do wtorkowych danych o inflacji.

Gaz w Europie drożeje, w IV kwartale może być 100 euro za MWh

Ceny gazu w Europie rosną. To będzie droga zima. Podziękuj Trumpowi

Górnictwo to dziś znacznie więcej niż węgiel. Najważniejsze wnioski z Future Mining Forum & Expo 2026

Bezpieczeństwo surowcowe, miedź i surowce krytyczne, przyszłość węgla, technologie, eksport polskich kompetencji oraz transformacja Śląska. To właśnie te tematy zdominowały pierwszą edycję Future Mining Forum & Expo 2026. W dniach 9-11 września w Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach spotkali się przedstawiciele przemysłu, biznesu, administracji, nauki, samorządu i świata inwestycji.

Ta kopalnia chce wyprodukować w tym roku 8 mln ton węgla

Kopalnia w Bogdance chce wyprodukować 8 mln ton węgla handlowego w 2026 r. - poinformował we wtorek prezes LW Bogdanka Zbigniew Stopa. W jego ocenie są przesłanki do podwyżek cen węgla w kolejnych okresach.