Rząd poczeka na decyzje URE i zaproponuje takie mechanizmy, żeby ceny dla indywidualnych odbiorców nie wzrosły

fot: Krystian Krawczyk

Kolejne inwestycje w elektroenergetyce

fot: Krystian Krawczyk

Rząd poczeka na decyzje URE ws. taryf na energię elektryczną i zaproponuje takie mechanizmy, żeby ceny dla indywidualnych odbiorców nie wzrosły - oświadczył w piątek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin.

- Pracujemy nad tym, by ceny prądu dla zwykłych obywateli nie wzrosły. Nie składamy takich obietnic dla innych podmiotów, gospodarczych - mówił Sasin w programie "Tłit" Wirtualnej Polski.

Jak dodał, Urząd Regulacji Energetyki jest niezależny i jak podejmie decyzję, rząd będzie reagował tak, by ceny nie wzrosły dla "przeciętnej polskiej rodziny, dla indywidualnych odbiorców". - Nie chcę w tej chwili mówić, jakie to będą mechanizmy. Czekamy na decyzję URE, wtedy będziemy reagować - zaznaczył.

Sasin podkreślił, że firmy energetyczne mają oczekiwania, żeby było drożej. - To naturalne, bo mają interes, żeby sprzedać drożej. URE jest od tego, żeby ocenić, czy to jest uzasadnione oczekiwanie. A pewnie jest, bo obiektywnie ceny energii wzrosły - stwierdził.

URE w październiku wezwał tzw. sprzedawców z urzędu - cztery największe firmy prowadzące sprzedaż energii elektrycznej - do przedłożenia wniosków taryfowych na 2020 rok. Wnioski od spółek obrotu PGE, Enei, Energi i Taurona wpłynęły 15 listopada. Urząd zażądał dodatkowych wyjaśnień, które spółki złożyły. URE analizuje również wnioski taryfowe operatorów systemów dystrybucyjnych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Górniczy wagonik. Pomnik i wspomnienie, bo kopalnię zamknięto cztery lata temu

Jak wyglądała restrukturyzacja górnictwa w Zagłębiu Ruhry? Co dalej z kopalnią Czeczott? I jakie jest miejsce polskiego węgla w Europie? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 17 października 1996 roku.

Jaworzno: 7 miliardów na energetykę, 4,5 mld na fabrykę elektryków i koniec ery slajdów

Inwestycyjny zwrot w Jaworznie staje się faktem. Miasto, które trzy lata temu kojarzyło się z awariami bloku 910 MW, brakiem węgla i wstrzymaną budową szybu Grzegorz, dziś ma na stole projekty za kilkanaście miliardów złotych. O transformacji energetycznej, górniczej i motoryzacyjnej mówili zgodnie samorządowcy i władze województwa śląskiego.

Jak Czeladź dała drugie życie kopalni i buduje markę Zagłębia

Dziś widzimy efekty w postaci zrewitalizowanych obiektów, ale samorząd Czeladzi już na początku lat dwutysięcznych zakupił teren po kopalni Saturn. Była to decyzja świadoma - mówi Stefania Lazar, dyrektor Muzeum Saturn w Czeladzi.