Obrażenia, jakich doznał górnik w n kopalni Murcki-Staszic w Katowicach, nie zagrażają jego życiu

fot: Krystian Krawczyk

Mężczyzna przebywa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu

fot: Krystian Krawczyk

Obrażenia, jakich doznał w czwartek 43-letni górnik w należącej do Polskiej Grupy Górniczej (PGG) kopalni Murcki-Staszic w Katowicach, nie zagrażają jego życiu - wynika ze wstępnych informacji, uzyskanych przez spółkę w szpitalu.

Między godz. 4 a 5 rano na poziomie 900 m nastąpił wstrząs. Jeden z górników pracujących w pobliżu kombajnu ścianowego doznał obrażeń. Przetransportowano go pod szyb, a następnie na powierzchnię i do szpitala.

Mężczyzna przebywa w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 5 im. św. Barbary w Sosnowcu. Pozostanie tam na badania. Lekarze podejrzewają u niego wstrząs mózgu, doznał też potłuczeń.

Z zagrożonego rejonu, zgodnie z procedurami, wycofano kilkunastoosobową załogę. Nikt inny nie ucierpiał.
W zakładzie Murcki-Staszic w tym roku zdarzyło się najwięcej wypadków w grupie PGG. Zginęło tam w sumie pięć osób - trzy w wyniku silnego wstrząsu i dwie w wyniku wejścia do wyrobiska z atmosferą niezdatną do oddychania. Górnicy zginęli też w kopalniach PGG: Rydułtowy, Piast, Bielszowice i Mysłowice-Wesoła.

Z danych Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach wynika, że od początku tego roku w polskim górnictwie zginęły 22 osoby, 10 doznało ciężkich obrażeń, a wypadków przy pracy było 1920.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne

Sektor ciepłownictwa powrócił do zysków, ale potrzeby inwestycyjne są ogromne - poinformował w raporcie Urząd Regulacji Energetyki.