Górnictwo: gdy rozpoczęli fedrowanie, nie byli do końca pewni, czy dadzą radę

fot: Kajetan Berezowski

Górnicy z Boryni i tym razem zdali trudny górniczy egzamin. W ścianie o nachyleniu 35 stopni uzyskali godny pochwały wynik

fot: Kajetan Berezowski

W ruchu Borynia kopalni Borynia-Zofiówka-Jastrzębie trwa eksploatacja ściany C-35. Jest to jedna z najbardziej nachylonych ścian, które są obecnie eksploatowane w polskim górnictwie węgla kamiennego. Mimo trudnych warunków geologiczno-górniczych, załoga osiąga dobre postępy.

Samostaczanie się urobku i jednokierunkowe urabianie kombajnem – tak w skrócie można określić specyfikę eksploatacji ściany C-35, której nachylenie podłużne dochodzi do 35 stopni.

- Na dobrą sprawę, zanim rozpoczęliśmy fedrowanie, nie byliśmy do końca pewni, czy damy radę. Kiedyś w Boryni, 20 lat temu, podobna ściana była fedrowana, ale tamte czasy już w kopalni mało kto pamięta. Trochę informacji uzyskaliśmy od kolegów, którzy przeszli do nas ze zlikwidowanej kopalni Krupiński, gdzie w takim nachyleniu często ściany fedrowano – mówi Tomasz Magdziorz, sztygar zmianowy.

Dreszcz emocji
Kombajniści zgodnie przyznają, że przeszedł im po plecach dreszcz emocji, gdy po raz pierwszy weszli do nachylonej ściany.

- Warunki są zdecydowanie trudniejsze, ale w naszym fachu trzeba być przygotowanym na różne dziwy natury. Zresztą każde przejście do nowej ściany wymaga aklimatyzacji. W górnictwie podziemnym nie ma bowiem takich samych ścian. Każda ma swoją specyfikę wraz z zagrożeniami. Warunki trzeba najpierw poznać, żeby następnie móc pracować efektywnie i bezpiecznie – akcentuje sztygar Magdziorz.

Przepisy górnicze jasno określają, jakie dodatkowe zabezpieczenia muszą posiadać urządzenia pracujące w ścianach o dużym nachyleniu. Obudowę zmechanizowaną wyposaża się w osłony przejścia, stopnie, poręcze i przegrody. Kombajn musi posiadać sterowanie bezprzewodowe, hamulce oraz osłony. Przede wszystkim należy ograniczyć liczbę pracowników przebywających w trakcie pracy kombajnu do niezbędnego minimum. Nikt nie może przebywać bezpośrednio poniżej pracującej maszyny.

Jednokierunkowo w dół
- Urabianie prowadzone jest jednokierunkowo, w dół. Po przejechaniu w cięciu ściany, maszyna wraca do góry w tzw. czyszczeniu ścieżki przyociosowej. Wówczas nie ma urabiania. Do tej specyfiki szybko się przyzwyczaiłem. Podobnie koledzy z oddziału – opowiada Marcin Rugor, przodowy.

W pierwszej połowie października górnicy z Boryni pracujący w ścianie C-35 otrzymali od natury kolejny niemiły „prezent” w postaci zaburzenia geologicznego.

- Pojawił się uskok oraz przefałdowanie pokładu powodujące opad skał stropowych. Wiedzieliśmy o tym, więc byliśmy odpowiednio przygotowani. Załoga podjęła działania profilaktyczne zapobiegające powstawaniu oraz eliminacji pustek stanowiących zagrożenie dla prowadzenia sekcji obudowy zmechanizowanej. Górnicy wykonali korytkowania, klejenie stropu, wypełniali pustki środkami chemicznymi, jednym słowem - przeprowadzili typowe działania profilaktyczne stosowane w ścianach charakteryzujących się trudnościami w utrzymaniu stropu.

Ale to wszystko powoli już za nami. Przejazd zaburzeń i ustawienie frontu ściany zajmie jeszcze około tygodnia – ocenia Andrzej Firla, kierownik robót górniczych eksploatacyjnych.

Jarosław Twardokęs, dyrektor techniczny ruchu Borynia, podkreśla, że ściany o tak dużych nachyleniach należą w kopalni do rzadkości i są trudne w eksploatacji. A na dowód na to, że załoga Boryni potrafi stawić czoła takim trudnościom, przytacza konkretne liczby.

- W czerwcu i lipcu br. postępy w ścianie wyniosły po 120 m. Dzięki temu fedrujemy zgodnie z planem – zapewnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prześwietlają węgiel dla JSW i łapią trucicieli. Czym zajmuje się to niezwykłe laboratorium?

Centralne Laboratorium Pomiarowo-Badawcze to jedno z największych specjalistycznych laboratoriów badawczych w Polsce. Funkcjonuje już od prawie 28 lat. Jego pracownicy każdego dnia obecni są w kopalniach, koksowniach, a często również w zakładach energetycznych. Wykonują pomiary środowiska pracy górników, zagrożeń naturalnych, opróbowania wysyłek węgla handlowego do odbiorców czy też badania próbek technologicznych wspomagających produkcję węgla i koksu. 

SRK podsumowała pierwsze półrocze 2026 r. Transformacja na wielu poziomach

Za każdą darowizną stoją nowe inwestycje, za projektami - rozwój gospodarki, a za doświadczeniem ze Śląska - rosnące zainteresowanie Europy. Pierwsze półrocze 2026 roku to dowód, że SRK skutecznie wyznacza kierunek przemian.  

Letnie święto na Nikiszu. Odpust u Babci Anny

Tegoroczny Jarmark u Babci Anny odbędzie się w niedzielę, 26 lipca. Jak zwykle będzie towarzyszył odpustowi w parafii św. Anny w katowickim Nikiszowcu.

Unijny plan elektryfikacji się nie uda? Jest analiza

Kierunek zmian wskazany w przedstawionym przez Komisję Europejską planie działania na rzecz elektryfikacji jest właściwy, ale można wątpić w realizację zakładanego w nim tempa wzrostu udział energii elektrycznej w całkowitym zużyciu energii - wynika z analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.