Polska potrzebuje ponad 20 lat, by dogonić Niemcy pod względem dochodu na mieszkańca. Problemy na rynku pracy mogą zahamować ten rozwój

1567586745 zygmuntberdychowski

fot: Newseria

– Musimy zrobić wszystko, żeby zmienić wskaźniki demograficzne. Te w najbliższym czasie nie dają nam szans na to, abyśmy mogli powtórzyć tak niesamowity okres dla rozwoju naszej gospodarki jak ten, który miał miejsce do tej pory – mówi Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego w Krynicy

fot: Newseria

Wciąż największym wyzwaniem dla Polski i innych krajów Europy Środkowej jest skracanie dystansu rozwojowego do Zachodu. Jednak w najbliższych latach nasz kraj czeka spowolnienie gospodarcze, na które nie jest przygotowany. Zaradzić temu można poprzez przełamanie kryzysu demograficznego, stabilność podatków i solidarność krajów regionu w przyciąganiu inwestorów zagranicznych – podkreślali eksperci SGH i Instytutu Studiów Wschodnich podczas XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy.

– Musimy zrobić wszystko, żeby zmienić wskaźniki demograficzne. Te w najbliższym czasie nie dają nam szans na to, abyśmy mogli powtórzyć tak niesamowity okres dla rozwoju naszej gospodarki jak ten, który miał miejsce do tej pory – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego w Krynicy. – Okres między rokiem 1990 a 2018 był dla Polaków wyjątkowy i to powinniśmy podkreślać, bo nie ma w tej części Europy drugiego kraju, który odniósłby porównywalny z Polską sukces.

Według raportu Szkoły Głównej Handlowej i Instytut Studiów Wschodnich, zaprezentowanego na XXIX Forum Ekonomicznym w Krynicy, Polska dogoni Niemcy pod względem dochodu na mieszkańca w 2040 r. Kilka lat temu prześcignęliśmy pod tym względem Grecję i zbliżamy się do Portugalii, a za kilkanaście lat powinniśmy osiągnąć średnią unijną. Przez ostatnie niemal trzy dekady nasz kraj rozwijał się w średnim tempie 3,2 proc., najszybszym na kontynencie i trzy razy szybszym niż kraje starej Unii. Jednak starzenie się społeczeństwa i idący za nim brak pracowników mogą zastopować ten rozwój.

– Niezwykle istotna jest też stabilizacja systemu podatkowego, tak aby kraje Europy Środkowej nie konkurowały między sobą w walce o inwestorów zewnętrznych różnego rodzaju preferencjami, które w dłuższym okresie przyniosą zarówno tym, którzy te preferencje formułują, jak i ich sąsiadom, same negatywne skutki – tłumaczy Zygmunt Berdychowski. – Działania zmierzające do stabilizacji systemu podatkowego odniosły sukces, zwłaszcza w kwestii podatku VAT. Dochodzimy do takiego momentu, w którym potrzeba kolejnych impulsów do tego, by taki sam sukces odnieść w przypadku innych podatków, np. akcyzy, podatku od firm. To są najważniejsze źródła dochodów budżetu państwa w tej części Europy.

Wszystko wskazuje na to, że w najbliższych latach Polska będzie musiała stawić czoła spowolnieniu gospodarczemu spowodowanemu globalnymi czynnikami, takimi jak amerykańsko-chińska wojna handlowa i spadek zamówień u naszych największych partnerów handlowych, głównie Niemiec. PKB naszego kraju wzrosło w II kwartale o 4,4 proc., najwolniej od dwóch lat. Wskaźnik PMI, obrazujący nastroje w przemyśle już dziesiąty miesiąc z rzędu jest poniżej poziomu 50 pkt, co wskazuje na kurczenie się sektora, choć w sierpniu okazał się nieco wyższy niż w lipcu. Jednak prognozy odnośnie do najbliższych 12 miesięcy okazały się najsłabsze od wielu lat.

– Myślę, że czeka nas istotne spowolnienie, nie mamy tak daleko idących analiz, by stwierdzić, czy w Polsce będzie to recesja – mówi prof. Marek Rocki, rektor Szkoły Głównej Handlowej. – Co prawda, analizy koniunktury wskazują na to, że ostatnio cykle są nieco krótsze i płytsze, jeśli chodzi o wahania, w związku z tym to, że gospodarka niemiecka spowolniła praktycznie do zera, może spowodować, że nasze tempo wzrostu też będzie się zbliżało do zera przez rok, dwa. Ale, jak to z cyklami gospodarczymi, to też daje optymizm za parę, paręnaście lat na odbicie.

Największym partnerem handlowym Polski pozostają niezmiennie Niemcy z udziałem w eksporcie za I półrocze na poziomie 27,3 proc. Tymczasem w II kwartale PKB Niemiec był na takim samym poziomie jak przed rokiem. W ujęciu kwartalnym wzrósł jedynie o 0,1 proc. W Polsce z kolei mimo wysokiego tempa wzrostu niezmiennie głównym jego czynnikiem pozostaje konsumpcja. Spożycie w sektorze gospodarstw domowych wzrosło o 4,4 proc. i było wyższe niż w I kwartale 2019 r. (3,9 proc.). Tempo wzrostu nakładów brutto na środki trwałe było natomiast słabsze niż w I kwartale 2019 r. (9,0 proc. vs 12,6 proc.).

– Myślę, że polska gospodarka nie jest przygotowana [na to spowolnienie – red.]. Nasze analizy wskazują na to, że co prawda mamy wzrost, ale jest on niepewny poprzez zagrożenie paneuropejskie. Jednocześnie wzrost jest wspomagany przez konsumpcję, a nie przez inwestycje, szczególnie w sektorze prywatnym. Brak takich inwestycji, niestety, nie daje dobrych wskazań na przyszłość – konkluduje rektor SGH.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ponad milion pasażerów rocznie. Trasa Gliwice – Katowice w czołówce najpopularniejszych w Polsce

Wśród najpopularniejszych tras kolejowych w Polsce w 2025 r. znalazła się relacja Gliwice – Katowice – wynika z rankingu opublikowanego przez Urząd Transportu Kolejowego. Podróżowało nią ponad milion pasażerów.

Hutnicze pożegnanie lata na Śląsku. Jedna banka, dwa muzea, sześć hut

Ostatnia niedziela wakacji na Górnym Śląsku upłynie pod znakiem industrialnej tradycji. Muzeum Hutnictwa w Chorzowie i Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” w Katowicach, we współpracy z Tramwajami Śląskimi, zapraszają na drugą edycję wydarzenia „HUTBANA. Hutnicze pożegnanie lata” – połączone zwiedzanie dwóch muzeów, pokaz pracy historycznych maszyn i przejazd zabytkowym tramwajem z opowieściami o hutach, miastach i ludziach regionu.

12-letnie i z Niemiec. Takie auta sprowadzają Polacy

W lipcu zarejestrowano w Polsce o 3,5 proc. mniej sprowadzanych samochodów niż rok wcześniej – podał Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar. 

Polacy przesiadają się do aut z Chin. Zaskakujący raport motoryzacyjny za I półrocze 2026

W pierwszym półroczu 2026 r. wzrosła liczba rejestracji samochodów wszystkich segmentów; aut osobowych zarejestrowano ponad 312 tys. - wynika z raportu KPMG i Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego. Autorzy zwracają jednak uwagę na spadek krajowej produkcji aut osobowych.