W bytomskiej dzielnicy Bobrek nie będą już składowane uciążliwe odpady

1506402178 smieci portalsamorzadowy pl

fot: portalsamorzadowy.pl

Od 2013 r. ponad 20 razy zezwalano przedsiębiorcom na składowanie odpadów w Bytomiu, co nielegalnie wykorzystano do pozbywania się zabronionych substancji, gnijących resztek z hodowli i przetwórstwa mięsnego, odpadów medycznych (zdj. ilustracyjne)

fot: portalsamorzadowy.pl

W bytomskiej dzielnicy Bobrek nie będą już składowane uciążliwe odpady - prezydent miasta wygasił zezwolenie na przetwarzanie śmieci przy ul. Pasteura. Składowisku od lat sprzeciwiali się mieszkańcy, uskarżający się na smród. Decyzja w tej sprawie jest prawomocna.

Podczas wtorkowej, 23 lipca, konferencji prasowej przedstawiciele władz samorządowych poinformowali, że w ostatnich miesiącach zapadło łącznie ok. 30 decyzji kończących funkcjonowanie uciążliwych składowisk w mieście, 25 z nich jest już prawomocnych. Jak zapewnili, dotykający miasto w ostatnich latach proceder nielegalnego składowania odpadów na wielką skalę jest już pod kontrolą.

- Nie jest prawdą to, co mówili nasi poprzednicy - że jest to niemożliwe, że przepisy na to nie pozwalają, że konieczne są zmiany ustawowe - powiedział prezydent Bytomia Mariusz Wołosz. Jak przekonywał, walka z uciążliwymi składowiskami jest możliwa dzięki determinacji urzędników, społeczników, mieszkańców oraz odpowiednich służb.

Teren byłego składowiska przy ul. Pasteura zostanie zbadany - chodzi o ustalenie, z pomocą naukowców, co właściwie było tam zwożone. Później właściciele terenu zostaną wezwani do usunięcia odpadów. Według szacunków samorządu to setki tysięcy ton śmieci, których usuwanie potrwa lata.

Prezydent zapewnił, że dotykający miasto w ostatnich latach proceder nielegalnego składowania odpadów na wielką skalę jest już pod kontrolą; przyznał zarazem, że w dziedzinie ochrony środowiska jest jeszcze wiele do zrobienia. Wciąż zatrzymywane są wjeżdżające do miasta ciężarówki ze szkodliwymi odpadami, bez stosownych dokumentów.

Wiceprezydent Bytomia Waldemar Gawron zaznaczył, że skuteczna walka z wysypiskami jest możliwa dzięki determinacji i współpracy wszystkich odpowiedzialnych za to urzędów i służb, także m.in. policji, Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach.

W poprzednich latach w całym Bytomiu wydano ponad 130 decyzji zezwalających na składowanie i przetwarzania odpadów. W większości są to legalnie działające firmy, których działalność nie wiąże się z niedogodnościami dla mieszkańców. Są jednak i takie podmioty, które składują odpady nielegalnie, niszcząc środowisko.

- Jest kilkanaście takich miejsc, z którymi walczymy, i doprowadzimy do tego, że tamte decyzje zostaną cofnięte. To są te firmy, które działają nieuczciwie i mają jeden cel - zaśmiecać nasze miasto - oświadczył Gawron.

Wołosz przypomniał, że problem składowania szkodliwych odpadów jest znany w całej Polsce. Zachęcał samorządowców do zdecydowanych działań.

- To naprawdę jest możliwe (...). Jeśli macie tego typu problemy, walczcie. Przepisy, które dzisiaj nas obowiązują, na pewno nie są doskonałe, ale dają pewne możliwości - wskazał.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Katowice Airport w lipcu ponad milion pasażerów

Ponad 1 mln pasażerów obsłużyło w lipcu 2026 r. katowickie lotnisko. To o ponad 70 tys. osób więcej, niż w lipcu ub. roku oraz pierwsze przekroczenie wartości miliona pasażerów w tym porcie lotniczym w ciągu jednego miesiąca.

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?