LOT: protest będzie kontynuowny do skutku

fot: Krystian Krawczyk

Oprócz Norymbergi, LOT w Niemczech lata do Berlina, Frankfurtu, Monachium, Dusseldorfu, Hamburga i Stuttgartu

fot: Krystian Krawczyk

- Protest będziemy kontynuować do skutku - powiedział w czwartek PAP Leszek Grzeszczyk, kapitan samolotu typu embraer 170/190, który uczestniczy w trwającym od ubiegłego czwartku związkowym strajku.

W ósmym dniu protestu, związkowcy zapewniają, że nie przerwą swojej akcji strajkowej, dopóki nie zostaną spełnione ich postulaty.

Do czwartkowego popołudnia sformułowali cztery główne: przywrócenie do pracy liderki związkowej Moniki Żelazik, cofnięcia 67 dyscyplinarnych zwolnień dla uczestników strajku, cofnięcia wezwania do zapłaty 640 tys. zł dla jednego z pilotów i powrotu do regulaminu wynagrodzeń z 2010 roku.

- Tu chciałbym dodać, że do tej pory nie ma regulaminu wynagradzania, są tylko wytyczne ramowe, co jest prowizorką trwającą od wielu lat - mówi kpt. Grzeszczyk.

Protestujący przekonują, że LOT ponosi straty przez upór prezesa spółki. "Prezes trwoni pieniądze spółki, bo za ułamek tej kwoty, którą już stracił doszedłby do konsensusu z nami już dawno. Ale megalomania prezesa doprowadzi spółkę do upadłości - przekonuje Grzeszczyk.

Protestujący podkreślają ponadto, że w LOT ok. 1400 osób z personelu pokładowego i pilotów jest zatrudnionych na tzw. śmieciówkach.

- Uważamy, że rząd nie jest dokładnie informowany o sytuacji finansowej spółki oraz o przebiegu strajku. Uważamy też, że z tym prezesem się nie porozumiemy - ocenił kapitan.

Milczarski poinformował w poniedziałek, że spółka podpisała - w trybie przewidzianym prawem - wiążący i legalny regulamin wynagradzania z dwoma związkami zawodowymi: Związkiem Zawodowym Pracowników PLL LOT i Związkiem Zawodowym NSZZ "Solidarność". Jak mówił wówczas, tym samym zakończył się trwający nieprzerwanie od 2013 roku spór zbiorowy w spółce o regulamin wynagradzania.

Regulamin wynagradzania wypowiedział poprzednik Milczarskiego, Sebastian Mikosz, który też zwolnił dyscyplinarnie ówczesną przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego panią Elwirę Niemiec. Związkowcy wówczas też chcieli dymisji prezesa.

Protestujący - stewardesy i piloci - powstrzymują się od pracy i codziennie gromadzą się na terenie siedziby LOT w Warszawie, przy biurowcu, w okolicy drzewa przy jeziorku. LOT twierdzi, że strajk jest nielegalny, a każdy odwołany rejs to dla przewoźnika olbrzymie koszty.

Z powodu problemów z załogą, która uczestniczy w związkowym strajku, LOT w czwartek odwołał w sumie 12 rejsów z Warszawy i do Polski. Od początku strajku tj. od 18 października do czwartku 25 października z powodu problemów z załogą PLL LOT odwołał w sumie ok. 60 rejsów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W sobotę otwarcie przejazdu pod wiaduktem ul. Żeromskiego w Sosnowcu

W sobotę 24 października przywrócony zostanie ruch pojazdów pod wiaduktem kolejowym na ul. Żeromskiego w Sosnowcu. Oznacza to również przywrócenie przejazdu tramwajów między Sosnowcem a Będzinem, Czeladzią i Dąbrową Górniczą - przekazał Zarząd Transportu Metropolitalnego (ZTM).

Polak pokieruje kluczowym obszarem w Europejskiej Agencji Kosmicznej

Andrzej Banasiak został dyrektorem ds. komercjalizacji i partnerstwa przemysłowego w Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA). Jak informuje Ministerstwo Rozwoju i Technologii, to jedno z najważniejszych stanowisk kierowniczych w strukturach agencji, a Polak obejmie funkcję 1 stycznia 2027 roku.

Wiceminister Bolesta jednym z 10 negocjatorów wysokiego szczebla na COP31. Polska poprowadzi rozmowy o sprawiedliwej transformacji

Wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta po raz kolejny poprowadzi negocjacje dotyczące sprawiedliwej transformacji podczas szczytu klimatycznego ONZ – informują w MKiŚ. Na COP31 w Antalyi wyznaczono jedynie 10 ministrów na negocjatorów wysokiego szczebla spośród blisko 200 stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC).

Kluczowa inwestycja ORLEN Termika na Śląsku. Ma duże znaczenie dla południa regionu

ORLEN Termika Silesia rozpoczyna kluczową inwestycję w południowej części województwa śląskiego. Systemy ciepłownicze zakładów w Jastrzębiu-Zdroju i Pawłowicach zostaną połączone.