Huta Pokój: pikieta i referendum w sporze o podwyżki płac

1522920204 szlifowanie hutapokoj eu

fot: hutalpokoj.eu

Związki domagają się podwyżki w wysokości 300 zł na rękę dla mniej zarabiających w hucie i trzech spółkach zależnych

fot: hutalpokoj.eu

Pikietę pracowniczą zapowiadają związkowcy w najbliższy piątek, 6 kwietnia o godz. 14.15 przed Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej. - Pracownicy zakładu domagają się podwyżek wynagrodzeń w wysokości 300 zł netto. W firmie od wielu miesięcy trwa spór zbiorowy - zawiadomili portal nettg.pl w nadesłanym komunikacie przedstawiciele Sierpnia 80, Solidarności i NSZZ Pracowników Huty Pokój, organizacji związkowych, które wspólnie organizują protest.

Dotychczasowe negocjacje płacowe przedstawicieli organizacji związkowych działających w Hucie Pokój z pracodawcą zakończyły się fiaskiem. Kompromisu nie udało się wypracować także podczas rozmów z udziałem mediatora.

– Mediacje zakończyły się spisaniem protokołu rozbieżności. Pracodawca przedstawił takie warunki, których strona związkowa nie mogła zaakceptować. W zamian za podwyżki chciał odebrać pracownikom m.in. nagrody jubileuszowe, odprawy emerytalne i nagrodę z okazji Dnia Hutnika. Gdybyśmy wyrazili na to zgodę, wówczas pracownicy nie odczuliby żadnych podwyżek. Ewentualny wzrost płac zrekompensowałby jedynie to, co pracodawca zamierzał im zabrać – podkreśla Joachim Kuchta, przewodniczący zakładowej Solidarności.

Związkowcy domagają się podwyżki w wysokości 300 zł netto dla tych osób, których zarobki są niższe od przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw. Chcą także, by wzrostem płac objęci zostali pracownicy spółek zależnych wchodzących w skład Huty Pokój Grupy Kapitałowej Węglokoks. Są to Euroserwis, Euroblacha i Eurokonstrukcje.

– Wynagrodzenia większości pracowników huty i spółek są równe lub niewiele wyższe od płacy minimalnej – zaznacza Joachim Kuchta.

W poniedziałek i wtorek, 9 i 10 kwietnia, w Hucie Pokój GK Węglokoks przeprowadzone zostanie referendum strajkowe.

– Jeżeli pracownicy odpowiedzą się za taką formą protestu, zorganizujemy strajk ostrzegawczy, a jeśli trzeba będzie, także strajk generalny – zapowiada przewodniczący zakładowej Solidarności.

W czwartek, 5 kwietnia, zarząd Huty Pokój skierował do pracowników list otwarty, w którym przedstawił swoją wersję przebiegu negocjacji płacowych, zaapelował o kompromis i zaprosił na jeszcze jedną turę rozmów w poniedziałek, 9 kwietnia.

Huta Pokój GK Węglokos zajmuje się produkcją m.in. kształtowników, profili zimnowalcowanych i konstrukcji stalowych. Łącznie w hucie i spółkach zależnych zatrudnionych jest przeszło 900 osób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Śląska godka na liście UNESCO? Kohut: Nie ma rzeczy niemożliwych

Europoseł Łukasz Kohut w sprawie języka śląskiego nie dał rady drzwiami, więc wchodzi oknem i ogłasza podjęcie starań, których celem jest objęcie ślōnskij godki międzynarodową ochroną w ramach UNESCO. Przedstawia plan działań zmierzających do wpisania języka śląskiego na Krajową Listę Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego, a następnie na Listę Reprezentatywną Niematerialnego Dziedzictwa Kulturowego Ludzkości.

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

Biznes w dzielnicy, gdzie właśnie zamknięto kopalnię? W Bielszowicach przekonują, że to ma sens

Likwidacja kopalni wywołała u wielu mieszkańców Bielszowic lęk przed stagnacją i zamieraniem dawnego życia dzielnicy. Szansę w nowej rzeczywistości dostrzegli jednak twórcy kawiarni „U Sąsiadów”.