Współpraca: Famur i PFR wesprą modernizację górnictwa

1512057928 podpisfamur

fot: Łukasz Wróblewski

fot: Łukasz Wróblewski

Famur SA i Polski Fundusz Rozwoju podpisały umowę o wspólnej inwestycji w spółkę celową Mining Equipment Finance. Ma ona finansować zakup i leasing przez polskie kopalnie nowoczesnych maszyn górniczych. Na początek obie strony zainwestują w projekt po 150 mln złotych.

Porozumienie na rzecz modernizacji polskiej branży wydobywczej zawarto w czwartek, 30 listopada w Warszawie. Jak wyjaśniali przedstawiciele PFR i Famuru, jest ono elementem procesu reindustrializacji polskiej gospodarki i wpisuje się w założenia Planu na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju wicepremiera Mateusza Morawieckiego. Umowa ma przyspieszyć modernizację i kluczowe inwestycje w sektorze górniczym oraz energetycznym.

Mirosław Bendzera, prezes zarządu Famur podkreślił jej znaczenie nie tylko dla swojej firmy, ale i kraju. – W Polsce w ciągu ostatnich dwóch lat zaszły niezwykle istotne zmiany, będące dobrym prognostykiem na przyszłość. To między innymi budowa silnej struktury PGG wynikająca z połączenia dwóch największych polskich producentów węgla energetycznego ale też skuteczna restrukturyzacja JSW, która staje się perłą w koronie polskiej branży wydobywczej. Co więcej węgiel został uznany przez polskie władze za kluczowe paliwo energetyczne. Dzięki temu górnictwo jeszcze przez wiele lat stanowić będzie integralną cześć naszego systemu energetycznego – mówił Mirosław Bendzera. Jego zdaniem, żeby sektor wydobywczy stał się bezpieczny, wydajny i rentowny musi teraz przejść z fazy restrukturyzacyjnej do modernizacyjnej, wymagającej szeregu ważnych inwestycji. - To proces od którego nie ma odwrotu. Krajowe górnictwo potrzebuje innowacji, optymalizacji procesów technologicznych przy jednoczesnym zachowaniu bardzo wysokich standardów bezpieczeństwa pracy oraz zabezpieczeniu odpowiednio wysokich norm ekologicznych - stwierdził.

Projekt polega na współpracy Famuru i Polskiego Funduszu Rozwoju w zakresie finansowania zakupu i późniejszego leasingu dla odbiorców, maszyn górniczych produkowanych przez Famur SA Inwestycje będą realizowane poprzez spółkę celową Mining Equipment Finance znajdującą się w strukturach Grupy Famur. PFR objął w niej udziały za pośrednictwem swojego Funduszu Inwestycji Infrastrukturalnych (Kapitałowego) FIZAN. Podobne rozwiązania stosują już inne kraje m.in. Chiny, które wspierają sprzedaż własnych produktów zapewniając przy tym rozwiązania finansowe.

Zgodnie z umową w finansowaniu modernizacji kopalni będą uczestniczyć obie strony, a każdorazowe zaangażowanie środków wymaga zgody Rady Nadzorczej, w skład której wejdą przedstawiciele dwójki inwestorów. Na starcie budżet projektu wyniesie 300 mln zł, przy czym wartość kompleksowego rozwiązania wydobywczego dla jednej kopalni szacuje się na 60-80 mln zł. Początkowo inwestycje mają dotyczyć wyłącznie sektora górniczego w kraju. - Wspólny projekt wspierający finansowanie zakupu maszyn produkowanych przez Famur dedykowany jest na tę chwilę na rynek Polski, ale liczymy, że rozwinie się również na rynki zagraniczne - powiedział Paweł Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju.

– Dzisiejsza transakcja to początek współpracy Polskiego Funduszu Rozwoju z wiodącym producentem maszyn górniczych na polskim rynku. Liczymy, że nasza współpraca przyczyni się do powstania pierwszej polskiej grupy przemysłowej z silną pozycją na rynkach światowych – dodał Marcin Piasecki, wiceprezes Polskiego Funduszu Rozwoju, odpowiedzialny za inwestycje.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej