Ściany w Rudzie Śląskiej można prowadzić bezpiecznie

1505114207 rogala tomasz pgg

fot: PGG

- Ani w 2010, ani w 2011, ani w 2012 roku władze samorządowe nie usuwały mułów i flotokoncentratów z obiegu. Usunęły je wtedy, gdy doszło do rozpoczęcia procesu restrukturyzacyjnego w górnictwie - mówił Tomasz Rogala

fot: PGG

- Nie oceniam, jaki charakter ma spór o eksploatację trzech ścian wydobywczych w Rudzie Śląskiej - polityczny, czy merytoryczny. Te ściany można prowadzić w sposób bezpieczny i takie jest nasze stanowisko w tej sprawie. Jeśli koncesji nie będzie, oczywiście pogorszą się wyniki kopalni Ruda, z wszystkimi tego konsekwencjami - mówił w piątek rano (10 listopada) w Radio Piekary Tomasz Rogala, prezes Polskiej Grupy Górniczej.

Rozmowa skupiała się na problemie eksploatacji górniczej pod Rudą Śląską, która ostatnio negatywnie zaopiniowała przyszłe wydobycie w trzech z 35 planowanych ścian. Prowadzący audycję Marcin Zasada zasugerował, że szef PGG znajduje się "między młotem a kowadłem", bo z właśnie z Rudy Śląskiej pochodzi "najważniejszy rządowy polityk", ale on i prezydenci miasta "nie przepadają za sobą". Dziennikarz zapytał, czy spór o kwestionowane ściany pod Wirkiem jest polityczny?

Tomasz Rogala zareagował rzeczowo:
- Pan angażuje mnie w kwestie polityczne. Nie oceniam charakteru tego sporu. PGG ma swoje cele i naszym zadaniem jest uzyskanie koncesji wydobywczych. Te ściany można prowadzić bezpiecznie i takie jest nasze stanowisko - powiedział.

Odrzucił także zarzut, jakoby PGG nie dostarczyła władzom miasta dokumentów poświadczających bezpieczeństwo wydobycia.
- Zwykle dokładamy szczególnej staranności wysyłając wszystkie niezbędne ekspertyzy, nie mogę się zgodzić z tym zarzutem. O trzeciej ścianie (pod Wirkiem - przyp. red.) mówiliśmy półtora roku temu. Samorządy muszą określić stosunek do eksploatacji. Jeśli będzie on negatywny, to cały czas będą wypływały żądania dodatkowych badań i ekspertyz - mówił Tomasz Rogala.

Na uwagę, iż to normalne, że samorząd domaga się uwzględnienia skutków wydobycia, w tym również społecznych, szef PGG odparł:

- Skutki społeczne to przede wszysztkim zatrudnienie mieszkańców, obrót pieniądza na miejscu - są one zdecydowanie pozytywne. Natomiast skutki wymagające naszej aktywności w likwidacji szkód są przez nas realizowanie.

Pytany o zarzut wiceprezydenta Rudy Śląskiej, iż PGG opóźnia się z naprawą szkód górniczych w mieście i wątpliwe, czy zrealizuje tegoroczny plan usuwania szkód w Rudzie Śl. z budżetem 58 mln zł, Tomasz Rogala powiedział:
- Nie wiem, z czego biorą się takie obawy. Szkody usuwamy na bieżąco. Oczywiście podlegamy prawu zamówień publicznych i musimy przestrzegać trybów wyłaniania wykonawców. Wszystkie zobowiązania w zakresie szkód, nawet cieżar określenia, kto konkretnie odpowiada za powstanie szkód na powierzchni, PGG bierze na siebie.

Marcin Zasada zasugerował, że niechęć samorządu Rudy Śląskiej do PGG może wynikać z konfliktu o podatek ze sprzedaży kopalń do Grupy. Odprowadzono go do budżetu Katowic, tymczasem gminy górnicze domagają się podziału kwoty według aktywów rozsianych w terenie.
Szef PGG zauważył, że wcześniej władze Rudy Śląskiej nie występowały z podobnymi żądaniami.

- Nie adresowały do nas pretensji w sprawach podatków, nie odnotowaliśmy specjalnej aktywności tego samorządu w tej sprawie. Gminy górnicze i tak otrzymują dużo innych danin. A o tym, dokąd powinny trafiać okreslone kwoty, decyduje prawo podatkowe - tłumaczył Tomasz Rogala.

Rozmowę zakończył temat protestu związkowego w kopalni zespolonej Ruda. Poproszony o komentarz "o strajku", prezes PGG stwierdził:

- Strajku jako takiego nie było. Była próba doprowadzenia do strajku. 30 pracowników na 6 tys. załogi zadeklarowało gotowość do strajku. To znaczy, że załoga chce doprowadzić proces restrukturyzacji przedsiębiorstwa do końca - ocenił Tomasz Rogala.

Czytaj więcej: Górnictwo - układ zbiorowy w PGG powstanie w połowie 2018 r.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zatrudnienie w górnictwie spada, podobnie jak sprzedaż węgla

Agencja Rozwoju Przemysłu przedstawiła kolejny raport na temat wydobycia i sprzedaży węgla kamiennego, a także zatrudnienia w górnictwie. Dane dotyczą czerwca 2026 r. ARP podaje informacje na początku drugiego miesiąca przypadającego po podsumowywanym.

Nowe przyłącza, modernizacje i OZE. Ponad 32 mln zł na rozwój systemu ciepłowniczego w dwóch śląskich miastach

Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej w Bytomiu w 2026 roku przeznaczy na inwestycje ponad 25 mln zł, a na remonty kolejne blisko 7 mln zł. Łącznie daje to ponad 32 mln zł na rozwój, modernizację i zwiększenie bezpieczeństwa systemu ciepłowniczego w Bytomiu i Radzionkowie.

Wokandapix trump

Ceny gazu w Europie rosną, a Donald Trump daje Iranowi ostatnią szansę

Ceny gazu w Europie rosną po komentarzach prezydenta USA Donalda Trumpa zwiększających presję na Iran - informują maklerzy.

Elektryk? Tak, ale najlepiej niedrogi

Polacy nie mówią „nie” samochodom elektrycznym. Głównym kryterium jest jednak cena.