Tadeusz Jedynak nie żyje

fot: Maciej Dorosiński

Tadeusz Jedynak był jednym z liderów Solidarności, zmarł 31 maja 2017 r. w Sosnowcu

fot: Maciej Dorosiński

W Sosnowcu zmarł w środę (31 maja) na ranem w wieku 68 lat Tadeusz Jedynak - związkowiec, działacz śląsko-dąbrowskiej Solidarności, sygnatariusz porozumień jastrzębskich w 1980 r., były poseł na Sejm RP I i II kadencji.

Przez kilka ostatnich miesięcy Tadeusz Jedynak walczył z chorobą, w lutym tego roku przeszedł skomplikowaną operację. Informację o śmierci potwierdził portalowi górniczemu Leszek Witelus - przyjaciel Zmarłego, w latach 80. jeden z przywódców górniczej Solidarności.

O terminie i miejscu uroczystości pogrzebowych Tadeusza Jedynaka poinformujemy w portalu nettg.pl.

Tadeusz Jedynak (ur. 16 kwietnia 1949 r.) pochodził z Niesadnej koło Garwolina, w Płocku skończył technikum budowlane. W latach 70. XX w. przeniósł się na Śląsk, został górnikiem w kopalni Manifest Lipcowy w Jastrzębiu-Zdroju. Na przełomie sierpnia i września 1980 r. jako uczestnik protestu robotników był w kopalni wiceszefem Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego i podpisywał porozumienia jastrzębskie. W 1981 r. wszedł do mieszanej komisji zajmującej się poblemami Śląska i górnictwa, tworzył niezależne pismo "Nasza Solidarność" w strukturach MKR Jastrzębie. Zasiadał w tymczasowym prezydium Krajowej Komisji Porozumiewawczej, a po Krajowym Zjeździe Delegatów (w którym uczestniczył) - w Komisji Krajowej Solidarności.

Aresztowany 13 grudnia 1981 r. na dworcu w Katowicach, internowany m.in. w Zabrzu-Zaborzu, Nowym Łupkowie i Katowicach. Wydawał bibułę internowanych "Nasza Krata", prowadził głodówki. Po zwolnieniu z internowania pod koniec grudnia 1982 r. zaczął ukrywać się, przewodził podziemnym strukturom Regionu Śląsko-Dąbrowskiego. Aresztowano go po raz drugi w Warszawie w czerwcu 1985 r., po ponad roku więzienia zwolniono na mocy amnestii.

W latach 1986-1992 pracował w przedsiębiorstwie budowlanym Fadom w Żorach. Od września 1986 r. powrócił do działalności we władzach związkowych nielegalnej Solidarności. Wielokrotnie zatrzymywany i skazywany na grzywny.

Latem 1988 r. wyjechał do Australii, ale na wieść o wybuchu strajków wrócił do Jastrzębia-Zdroju i przedostał się do kopalni Manifest Lipcowy, aby wesprzeć protest.

W 1989 był uczestnikiem obrad Okrągłego Stołu w podzespole górniczym. Został wybrany posłem na Sejm z listy Solidarności (w latach 1991-1993), potem reprezentował jako poseł Unię Pracy (1993-1997). Pracował m.in. w Totalizatorze Sportowym, w PZU Życie, był od 2001 r. członkiem Komisji Rewizyjnej Polskiego Komitetu Paraolimpijskiego. Zajmował się też pomocą Polakom na Wschodzie.

Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (Londyn 1988) i Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2006).

Czytaj też:
Poczuliśmy smak wolności - rozmowa z Tadeuszem Jedynakiem, W sobotę w Żorach pożegnanie Tadeusza Jedynaka

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.