Resort finansów: wywiad skarbowy wykrył nielegalną sprzedaż paliw

fot: Maciej Dorosiński

Według ekspertów jesienią ON znowu ma być droższy od benzyny

fot: Maciej Dorosiński

Firma transportowa z Lubelszczyzny oficjalnie miała przewozić olej smarowy za granicę, a faktycznie sprzedawała go w Polsce jako paliwo, na czym zarabiała dziesiątki tysięcy złotych - o takim ustaleniu wywiadu skarbowego poinformowało w poniedziałek (19 grudnia) Ministerstwo Finansów.

"Pracownicy Wywiadu Skarbowego odkryli 15 grudnia 2016 r., że w niewielkiej miejscowości w powiecie janowskim na Lubelszczyźnie dochodzi do nielegalnej dystrybucji paliwa. Olej smarowy, kupiony w Niemczech przez zagraniczną firmę, miał być dostarczony tranzytem przez polskiego przewoźnika na Słowację. W rzeczywistości paliwo było sprzedawane na rynku lokalnym" - informuje w komunikacie MF.

Dodaje, że "przeszukano posesję, zaparkowane pojazdy i budynki firmy transportowej".

"Znaleziono min. ciągnik siodłowy z naczepą - cysterną, na której zaworach spustowych nie było oplombowania oraz podziemny zbiornik na paliwo, którego właz oraz wywietrznik były zamaskowane (pod wybiegiem dla drobiu). Zbiornik posiadał podłączoną instalację w postaci węży, pomp i cyfrowych odmierzaczy, służących do napełniania lub opróżniania zbiornika. Instalacja była ukryta w budynku gospodarczym" - głosi komunikat.

Ponadto, dodaje MF, w jednym z pomieszczeń gospodarczych znaleziono cztery zbiorniki typu mauzer do przechowywania paliwa (trzy o pojemności 1000 litrów i jeden - 600 litrów), w tym trzy pełne. Z kolei na przyczepie jednego z aut znajdowały się trzy zbiorniki 1000-litrowe, przygotowane do napełnienia.

"W trakcie przeszukania domu ujawniono i zabezpieczono blisko 286 tys. zł w gotówce, zabezpieczono także telefon komórkowy, laptop i dokumentację księgową firmy transportowej" - czytamy.

MF informuje też, że w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa skarbowego, która polega na zmianie przeznaczenia wyrobu akcyzowego (oleju smarowego), w charakterze świadków przesłuchano cztery osoby.

"Zarzuty popełnienia przestępstwa otrzymał właściciel firmy transportowej. Obecnie uszczuplenie w podatku akcyzowym szacuje się na ok. 142.000 zł, należności z tytułu innych podatków będą ustalane" - informuje komunikat.

Ponadto, ze "zbiornika podziemnego wypompowano 23.500 litrów paliwa do cysterny, a następnie zbiornik zaplombowano, aby uniemożliwić jego dalsze użytkowanie". Pracownicy kontroli skarbowej przesłuchali świadków.

"Po poznaniu wyników badań laboratoryjnych zostaną wydane postanowienia o zabezpieczeniu zatrzymanego paliwa i o jego sprzedaży. Po analizie materiałów zebranych w tej sprawie będzie też możliwe wystąpienie z wnioskiem o kontrole w firmie transportowej" - zaznacza MF. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Hennig-Kloska: Propozycja KE łagodzi wpływ polityki klimatycznej na państwa UE

Ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska oceniła, że opublikowane w piątek propozycje reformy systemu ETS przez KE oznaczają złagodzenie obowiązującej polityki klimatycznej. Zadeklarowała, że resort będzie zabiegał o wolniejsze niż chce KE wycofywanie z rynku uprawnień do emisji CO2.

Tusk: Polska ma od dzisiaj jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w ETS

Po raz kolejny Polska otrzymała pozytywną odpowiedź na swoje oczekiwania, aby pewne regulacje UE były bardziej sprzyjające dla kraju - powiedział premier Donald Tusk, odnosząc się do zaproponowanej przez KE reformy systemu ETS. Jego zdaniem, teraz Polska ma jeszcze bardziej uprzywilejowaną pozycję w tym względzie.

Politechnika Śląska wykształci wielu nowych inżynierów. Ale nie tych od górnictwa

Politechnika Śląska ogłosiła najpopularniejsze kierunki tegorocznej rekrutacji. Sprawdziliśmy, jakie jest zainteresowanie studiowaniem tych związanych z górnictwem.

Spór o handel emisjami. W tej walce nie jesteśmy sami!

Obywatele Europy nie powinni być narażeni na nowe podatki klimatyczne w obecnej sytuacji gospodarczej i geopolitycznej