Otwarcie „słonecznej” hali w Porębie

W Porębie doczekano się wreszcie nowej hali sportowej. Łączne koszty jej budowy to 5 milionów 650 tysięcy złotych. Ponadto władze gminy dodatkowo wyłożyły 900 tysięcy złotych na wymiennik ciepła i solary. Dzięki tym usprawnieniom hala będzie ogrzewana za pomocą energii słonecznej. Nowy obiekt posiada także klimatyzację.

Jako pierwsi w nowej hali zagrali siatkarze Jastrzębskiego Węgla i Domex Tytan AZS Częstochowa, których oglądał komplet widzów, czyli 600 osób. Kibice oklaskiwali gwiazdy Plus Ligi, wśród których brylowali siatkarze z Jastrzębia, świeżo upieczeni zdobywcy Pucharu Polski: Paweł Abramow, Igor Yudin, Patryk Czarnowski czy też Grzegorz Łomacz.

W Porębie wszystko odbyło się zgodnie z przewidywaniami, mimo zabawowego charakteru meczu, Jastrzębski Węgiel ograł w efektownym stylu Domex Tytan AZS Częstochowa 3:0. Spotkanie obserwował prezydent Zawiercia Mirosław Mazur wspólnie z dyrektorem Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zawierciu, Witoldem Grimem. - Można się tylko cieszyć, że w Porębie powstała tak nowoczesna i funkcjonalna hala – przyznaje dyrektor Grim.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Za zakupy zapłacisz więcej

W lipcu br. ceny żywności i innych produktów codziennego użytku w sklepach wzrosły średnio o 1,9 proc. rok do roku - wynika z badania UCE Research i Uniwersytetu WSB Merito. Eksperci zwracają uwagę, że dynamika cen spada, ale jest duże prawdopodobieństwo zmiany tego trendu.

Naprawa szkód górniczych w korycie Imielanki. PGG czyści i udrażnia ciek w Chełmie Śląskim

Na terenie Gminy Chełm Śląski trwają roboty naprawcze w korycie cieku Imielanka, prowadzone przez Polską Grupę Górniczą w ramach usuwania szkód górniczych. Inwestycja, realizowana we współpracy z Wodami Polskimi, ma poprawić drożność cieku i zwiększyć bezpieczeństwo mieszkańców.

Utrata płynności, restrukturyzacja, pożyczka ratunkowa. Jak firmy wychodzą z kryzysu finansowego i co decyduje o tym, czy im się uda?

Firma może być rentowna i jednocześnie stanąć na skraju utraty płynności finansowej. Może mieć portfel kontraktów wartych setki milionów i nie mieć czym zapłacić faktur w tym miesiącu. Może wykazywać zysk w raporcie rocznym i nie mieć środków na obsługę bieżącego zadłużenia. To jeden z najczęstszych mechanizmów kryzysów finansowych w dużych spółkach przemysłowych. W 2026 roku doświadczyły go firmy dobrze znane czytelnikom tego portalu. Zastanawianie się jak do tego doszło to temat na osobną rozmowę. Ważniejsze jest jednak jakie narzędzia finansowe pozwalają firmie z takiego kryzysu wyjść i co decyduje o tym, czy próba się powiedzie?

Apelują w sprawie reformy PIP. „Osłabia pozycję polskich przedsiębiorstw”

Rada Przedsiębiorczości domaga się zmiany przepisów, które przyznały większe uprawnienia Państwowej Inspekcji Pracy (PIP).