Energetyka: przywieźli generator na plac budowy

1471948637 pge opole

fot: PGE

Generator, aby znaleźć się na budowie, musiał pokonać trasę pięciokrotnie dłuższą niż wynosi trasa samochodowa z Wrocławia do Opola

fot: PGE

Trzy dni minęło nim transport pokonał trasę z Wrocławia do Opola. Logistyczne przedsięwzięcie, bo niecodziennie nawet i koleją przewozi się 426-tonowy ładunek, powiodło się. Jeden z kluczowych podzespołów bloku nr 5, czyli generator dotarł na plac budowy nowych bloków w Elektrowni Opole. Generator dostarczył do elektrowni wrocławski oddział GE Power, gdzie też został wyprodukowany.

Urządzenie ma moc czynną aż 958 MW i pod tym względem nie ma sobie równych w Polsce. Masa całkowita stojana to 426 ton, przy rozmiarach: 13,92 x 4,20 x 4,28 m. Do wyprodukowania generatora zużyto 300 ton blachy i 123 km przewodów. Całkowita waga blachy magnetycznej użytej do produkcji wyniosła 300 ton, natomiast długość użytych przewodów miedzianych to aż 123 km.

Budowa bloków 5 i 6 w Elektrowni Opole jest kołem zamachowym gospodarki.

- Aż 70 procent wartości wszystkich zamówień trafiło do polskich firm, a z każdej wydawanej przez nas złotówki 70 groszy zostaje w Polsce. Inwestycja to również tysiące miejsc pracy. Obecnie na placu budowy pracuje dzienne ponad 3 tys. osób, a docelowo ta liczba sięgnie nawet 5 tys. Ta największa inwestycja w Polsce po 1989 roku - podkreśla Henryk Baranowski prezes zarządu PGE Polskiej Grupy Energetycznej.

- Generator, aby znaleźć się na budowie, musiał pokonać trasę pięciokrotnie dłuższą niż wynosi trasa samochodowa z Wrocławia do Opola, przede wszystkim za sprawą jego ciężaru. Po przeprowadzeniu szeregu analiz i uzgodnień z PKP wybrana została optymalna trasa, która ograniczyła wszelkie ryzyka do minimum - wyjaśnia Marek Włóka, wiceprezes zarządu PGE Górnictwo i Energetyka Konwencjonalna.

Kaliber inwestycji w Elektrowni Opole brazuje chociażby liczba przepisów i standardów stosowanych w trakcie budowy. Wykonawca realizuje prace w oparciu o 2,4 tys. obowiązujących norm prawnych!

Nowe bloki produkować będą do 12,5 TWh energii elektrycznej rocznie i zasilą w energię nawet 4 mln gospodarstw domowych. Zastosowanie najnowocześniejszych technologii pozwoli osiągnąć najwyższą dla elektrowni węglowych efektywność wytwarzania energii elektrycznej (tzw. sprawność netto bloków wyniesie co najmniej 45,5 proc.) co oznacza ok. 20 proc. niższą emisję dwutlenku węgla w porównaniu do funkcjonujących w Polsce elektrowni starszej generacji. Gdy ruszą nowe bloki, to Elektrownia Opole zaspokajać będzie 8 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na energię elektryczną. Będzie wówczas trzecią co do wielkości polską elektrownią.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej