Naprawa górnictwa to nasz priorytet

fot: Jarosław Galusek/ARC

Powinniśmy również czynić starania w Unii Europejskiej o zgodę na budowanie źródeł energetycznych opartych na węglu - przekonuje Grzegorz Tobiszowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Polski nie stać na to, żeby tracić możliwość korzystania z surowca, który jest jej zapleczem energetycznym - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą GRZEGORZ TOBISZOWSKI, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Jak przyjął pan wyniki wyborów parlamentarnych?
Wynik wyborów przyjęliśmy z pewną satysfakcją i zadowoleniem, a zarazem z dużą pokorą. Jak podkreślił prezes Kaczyński, nie po to wygrywa się wybory, żeby nacieszyć się wynikiem, lecz aby wziąć odpowiedzialność i realizować założenia, z którymi startowało się w kampanii.

Co w pana opinii jest sprawą, którą nowy rząd musi zająć się w pierwszej kolejności?
Dla województwa śląskiego największym wyzwaniem jest naprawa górnictwa węgla kamiennego. To będą pierwsze decyzje, z którymi nowy rząd i parlament będą musiały się zmierzyć. Czas nie jest naszym sprzymierzeńcem, wręcz przeciwnie. Każdy dzień i każdy tydzień bez decyzji, które uporządkują sytuację sektora i proces restrukturyzacji, jest szkodliwy. Trzeba będzie jak najszybciej podjąć decyzje, które ukierunkują organizacyjnie nasze górnictwo i uruchomią proces obniżenia kosztów wydobycia oraz zbudują przyszłość branży. Chcemy wdrażać założenia, z którymi szliśmy do wyborów, mówiące, że polskie górnictwo należy umocować w takim schemacie zarządczym, żeby w przyszłości miało perspektywy funkcjonowania. Polski nie stać na to, żeby tracić możliwość korzystania z surowca, który jest jej zapleczem energetycznym.

Górnictwo czekają zmiany organizacyjne?
Jednym z najpilniejszych zadań jest powołanie Ministerstwa Energetyki i Surowców, które zacznie porządkowanie sektora. Umożliwi podjęcie decyzji w energetyce, pozwalających na scalenie organizacyjne energetyki z górnictwem węgla kamiennego. Kolejnym krokiem będzie wyselekcjonowanie kopalń w zależności od rynków zbytu, na które produkują. Konieczne będą również szybkie decyzje, dotyczące wdrażania nowych technologii związanych ze zgazowaniem węgla i otwarciem rynku węgla dla polskiej chemii. Stabilność wynikająca z wyniku wyborczego powinna być naszym sprzymierzeńcem, dlatego że większość w parlamencie pozwoli nam sprawnie wprowadzać niezbędne zmiany.

Jednym z najpilniejszych zadań będzie z pewnością zapewnienie finansowania dla Kompanii Węglowej?
Zdecydowanie tak. Nie jestem zwolennikiem rozwiązania, w myśl którego TF Silesia staje się narzędziem, które ma naprawiać górnictwo. Proces restrukturyzacji i zarządzania górnictwem to zbyt duże przedsięwzięcie, by miała mu podołać. Przyjąłem wiadomość, że PGNiG włącza się w proces naprawczy KW, ale wolałbym, żeby kapitały i środki wnoszone przez tę spółkę były ukierunkowane w stronę Nowej Kompanii. Bardzo mocno trzeba się też pochylić nad rolą Węglokoksu, który przedłożył swój pomysł na zarządzanie sektorem węgla kamiennego i swojej w nim roli. Myślę, że trzeba takie rozwiązanie wziąć pod uwagę, bo doświadczenie Węglokoksu, jego znajomość branży i rynków zagranicznych wskazują, że ten podmiot jako narządzie restrukturyzacji górnictwa powinien być lepiej wykorzystany. Na pewno chętniej widziałbym w tej roli Węglokoks niż TF Silesia.

Węglokoks już uczestniczy w procesie naprawy Kompanii Węglowej, chociażby poprzez objęcie obligacji KW czy udzielnie przedpłaty na poczet zakupu czterech rybnickich kopalń.
Trzeba zastanowić się, jak można optymalnie wykorzystać tę sytuację. Jeśli Węglokoks zaangażował się w Nową KW, to ta spółka powinna zacząć funkcjonować. Jeśli wyłożone zostały konkretne środki, to abstrahując od tego, czy zostały dobrze wykorzystane, nie można tego nie widzieć. Węglokoks obok Nowej Kompanii i energetyki jest w tym przedsięwzięciu ważnym partnerem. Cała sprawa musi być rozpatrywana również w kontekście sytuacji KHW, który nie jest samotną wyspą, funkcjonuje w pewnym otoczeniu i też ma problemy. Dlatego potrzebne jest wyselekcjonowanie rynków i przyporządkowanie im konkretnych kopalń Kompanii Węglowej i Katowickiego Holdingu Węglowego. Właściciel, którym jest MSP, będzie musiał w krótkim czasie podjąć konkretne decyzje. To spowoduje też, że instytucje finansowe w otoczeniu branży, które dzisiaj są bardzo zachowawcze, zyskają inną perspektywę.

A co z pakietem klimatycznym?
Jak najszybciej trzeba się przygotować do wystąpień w Brukseli, pokazujących konsekwencje pakietu klimatycznego dla polskiej gospodarki. Założenia pakietu nam szkodzą. Chyba nie po to wstępowaliśmy do Unii, żeby nasz kraj doświadczył załamania gospodarczego. Mamy pewne argumenty ekonomiczne i prawne, które chcemy przedłożyć. Liczymy na wsparcie strony społecznej, ale chcemy też zaangażować w proces instytucje naukowe, podzielające nasze zdanie. Liczymy na wsparcie Kancelarii Prezydenta, która deklaruje współpracę z nowym rządem.

Dymisja prezesa Krzysztofa Sędzikowskiego była dla pana zaskoczeniem?
Jest to trochę zaskakujące, bo pan prezes mógł się oddać do dyspozycji nowego rządu, przedkładając informacje o obecnej sytuacji spółki. Ta decyzja świadczy o wielkiej porażce rządu pani premier Kopacz, ale trudno recenzować rząd, który w wyborach dostał czerwoną kartkę. W kampanii wyborczej informowano, że proces naprawy KW jest na dobrej drodze, a tymczasem prezes tej spółki tuż po wyborach ogłasza swoją dymisję. To może jedynie oznaczać, że w najbliższych tygodniach czekają nas niespodzianki, o których nie mówiono.

Jak ocenia pan pracę prezesa Sędzikowskiego?
Mam wrażenie, że pan prezes był pozostawiony samemu sobie. Wypuszczenie na rynek surowca po niskich cenach spowodowało, że rynek został zepsuty. Konsekwencje tego działania będziemy odczuwać przy zamówieniach na przyszły rok, bo energetyka ma duże zapasy, a to z kolei spowoduje utrudnienia procesu restrukturyzacji. Natomiast z punktu widzenia spółki, jeśli prezes nie miał wytycznych i wsparcia właściciela, wykonywał swoje obowiązki. Ratował spółkę i nie mam o to pretensji. Ta sytuacja pokazuje, że właścicielem branży musi być Skarb Państwa, a rząd powinien prowadzić aktywną politykę właścicielską, realizowaną przez prezesa. Podmioty takie jak KW, KHW i JSW działają w pewnym otoczeniu, mają wpływ na całą gospodarkę. Jeśli jeden z nich robi coś, by ratować tylko swoją sytuację, może to mieć negatywny wpływ na całą resztę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Inflacja do końca roku pozostanie w przedziale 3,0-3,5 proc.

Wskaźniki inflacji CPI i bazowej do końca 2026 r. powinny utrzymywać się w przedziale 3,0-3,5 proc. rdr, a RPP prawdopodobnie odłoży decyzje o zmianach stóp procentowych do czasu większej klarowności perspektyw inflacji - ocenili ekonomiści Pekao po piątkowej publikacji danych GUS.

Polscy przewoźnicy zdominowali drogowy transport towarów w UE

Przewoźnicy z Polski odpowiadają za ponad 20 proc. drogowego transportu towarów w krajach Unii Europejskiej – wynika z danych Eurostatu opublikowanych w piątek, 31 lipca 2026 r. Przewożą najwięcej w całej UE.

Minister Grzegorz Wrona o JSW: Dyskusja z 83 związkami zawodowymi zaczyna być problemem

Wiceminister aktywów państwowych Grzegorz Wrona brał udział w posiedzeniu sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych, która była poświęcona aktualnej sytuacji Grupy Kapitałowej JSW. - Pozwalam sobie na takie pierwsze w życiu moje wystąpienie polityczne, ponieważ bardziej jestem znany z tego, że zajmuję się gospodarką, a nie polityką. Chcę powiedzieć jedno. Zanim posłowie będą nas krytykować, chciałbym również słyszeć w tej krytyce rozwiązania i pomoc - mówił podczas posiedzenia komisji.

Zabrze z dofinansowaniem 7,2 mln zł. Przebudowa ważnego skrzyżowania coraz bliżej

Miasto Zabrze otrzymało 7,2 mln zł z rezerwy subwencji Ministerstwa Infrastruktury na 2026 rok na rozbudowę układu drogowego w rejonie skrzyżowania ul. Tarnopolskiej i Składowej. To kluczowy krok w kierunku rozpoczęcia jednej z najbardziej oczekiwanych inwestycji w północnej części miasta, która ma znacząco poprawić bezpieczeństwo i płynność ruchu.