Górnictwo: związkowcy piszą list do pani premier

fot: Maciej Dorosiński

Zamiast szukać rozwiązań ukierunkowanych na rozwój, zarządy spółek węglowych próbują szukać oszczędności wyłącznie w wynagrodzeniach pracowników - komunikują związkowcy premier Kopacz

fot: Maciej Dorosiński

Związki zawodowe działające w Kompanii Węglowej, od czwartku (13 listopada) okupujące siedzibę spółki, skierowały do premier Ewy Kopacz petycję. Oto jej treść...

"Szanowna Pani Premier!
Dramatyczna sytuacja pracowników Kompanii Węglowej SA, w której brakuje środków na wypłatę pracowniczych wynagrodzeń i której Zarząd nie potrafi znaleźć wyjścia z sytuacji, zmusza nas do wystosowania apelu o wznowienie dialogu ze stroną społeczną na temat przyszłości całej branży.
To ostatnia chwila, gdy tysiące miejsc pracy na Śląsku można jeszcze uratować. Naprawa przez likwidację, bo takie rozwiązanie proponuje Zarząd Kompanii Węglowej SA, z pewnością Spółki nie uratuje. Spowoduje natomiast znaczący wzrost bezrobocia, również w wielu innych, kooperujących z górnictwem branżach, doprowadzając ostatecznie do zapaści całego regionu. Tutaj potrzebna jest dyskusja na temat rozwiązań, które pozwoliłyby największej spółce węglowej przetrwać, a nie prowadziły do jej likwidacji. Jesteśmy gotowi do podjęcia takich rozmów w każdej chwili.

Oprócz dyskusji, oczekujemy również błyskawicznych działań. Czasu jest coraz mniej. Zamiast szukać rozwiązań ukierunkowanych na rozwój, zarządy spółek węglowych próbują szukać oszczędności wyłącznie w wynagrodzeniach pracowników. Odwracają w ten sposób uwagę opinii publicznej od popełnionych przez siebie błędów, które doprowadziły do najgorszej od wielu lat sytuacji w polskim górnictwie, sugerując zarazem, że to pracownicy są winni, więc konsekwencje powinny ponieść również górnicze rodziny.

To właśnie nieudolny nadzór właścicielski i fatalne zarządzanie spółkami węglowymi doprowadziły do ich dramatycznej sytuacji. Brak dialogu społecznego, brak koncepcji funkcjonowania sektora wydobywczego i całego sektora paliwowo-energetycznego oraz brak mechanizmów przeciwdziałających nadmiernemu importowi węgla do Polski doprowadziły do realnego niebezpieczeństwa utraty setek tysięcy miejsc pracy w naszym regionie.

Majowa wizyta na Śląsku Premiera Donalda Tuska, który przyznając rację stronie społecznej, złożył obietnicę podjęcia natychmiastowych działań na rzecz naprawy naszego sektora, deklarując jednocześnie, iż ten proces nie będzie się wiązał z likwidacją kopalń i zwalnianiem pracowników, okazała się tylko zabiegiem propagandowym. Pomimo ogromnego zaangażowania strony społecznej, założonych celów nie udało się osiągnąć. Premier Tusk odchodząc na unijne stanowisko, pozostawił po sobie nierozwiązane problemy.

Oczekujemy informacji, jakie plany w stosunku do Kompanii Węglowej i innych górniczych spółek ma polski rząd. Oczekujemy podjęcia natychmiastowych działań zapewniających utrzymanie miejsc pracy w naszej spółce i naszym regionie. Bez zdecydowanych działań dojdzie do niewyobrażalnego dramatu ludzkiego na Śląsku i likwidacji setek tysięcy miejsc pracy.
Z górniczym pozdrowieniem
Szczęść Boże!".

Petycję podpisali przewodniczący 13 organizacji związkowych działających w strukturach Kompanii Węglowej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.