Europo, wróć do korzeni

fot: Jarosław Galusek/ARC

Kondycja branży węglowej w Polsce zależy tylko i wyłącznie od tego, na ile ta branża będzie konkurencyjna wobec węgla, który może być przywieziony z innych miejsc na świecie - zaznacza prezes JSW Jarosław Zagórowski

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Żeby utrzymać pozycję polskiego węgla, wspólnie powinny działać nie tylko zarządy spółek, ale także załogi i związki zawodowe. Nasza sytuacja jest w naszych własnych rękach - stwierdza w rozmowie z Trybuną Górniczą Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej i wiceprzewodniczący Rady Dyrektorów Central Europe Energy Partners.

Dlaczego Central Europe Energy Partners właśnie teraz przypuściło taką skomasowaną ofensywę w sprawie pakietu energetyczno-klimatycznego?
Mieliśmy duże obawy, że podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia Rady Europejskiej zapadną decyzje, które trudno będzie odwrócić i cofnąć. Dlatego porozumieliśmy się, jako szeroko rozumiane środowiska gospodarcze, żeby oddziaływać na urzędników w Brukseli. W skład tej nieformalnej koalicji weszły m.in. Krajowa Izba Gospodarcza i Euracoal. Nie do przecenienia była również rola związków zawodowych.

Czego dotyczyły Wasze obawy?
Istniało niebezpieczeństwo, że rozstrzygnięcia, które być może nie miałyby natychmiastowych skutków, mogły uruchomić machinę administracyjną, która w najbliższych latach doprowadziłaby do zaostrzenia przepisów klimatycznych, a co za tym idzie likwidacji miejsc pracy w Europie. Już dzisiaj obserwujemy, że miejsca pracy, wraz z produkcją, wyprowadzane są tam, gdzie nie ma restrykcji ekologicznych, które pociągają za sobą duże koszty działalności gospodarczej. Drugie zagrożenie wiązało się z tym, że nie ma technologii, która pozwoliłaby spełnić nierealne założenia pakietu energetyczno-klimatycznego. Obawiamy się, że KE została zdominowana przez ekologów, którzy wprawdzie głoszą słuszne idee ochrony środowiska, ale nie analizują, jakie są ich skutki gospodarcze i społeczne. Apelujemy, żeby Europa wróciła do podstawowej zasady leżącej u podstaw swojego istnienia - zrównoważonego rozwoju, według której wszyscy członkowie Wspólnoty znajdują w niej swoje miejsce, a tempo przemian dostosowują do swoich możliwości.

Efektem Stołu Węglowego było przywrócenie węglowi równoprawnej roli wobec pozostałych nośników energii. Sądzi Pan, że będzie to stała tendencja?
Na filozofii ekologicznej pojawia się coraz więcej rys. Mówiliśmy o stanowisku polskich środowisk gospodarczych, ale przecież także polski rząd - jako jedyny - zgłaszał odrębne stanowisko na forum unijnym. Obecnie słychać też głosy innych państw, że po przeanalizowaniu celów klimatycznych nie do końca godzą się z propozycjami KE. Wydaje mi się, że po odsunięciu decyzji w sprawie pakietu - a to też było istotne, żeby dać sobie czas na zebranie argumentów i przemyślenie sytuacji - zaczniemy mieć coraz więcej stronników.

Czy na decyzję Rady Europejskiej, odkładającą dyskusję o pakiecie, wpływ miała sytuacja polityczna w Europie?
Nie mam takiej wiedzy, ale myślę, że tak. Sytuacja związana z Ukrainą i spojrzenie na mapę strategicznych dostaw surowców skłania wszystkich do myślenia o bezpieczeństwie energetycznym Europy, opartym na własnych surowcach.

Do tej pory polski argument dotyczący bezpieczeństwa energetycznego nie był słyszany.
Dopóki wszyscy czują się bezpiecznie, takich argumentów próbuje się nie dostrzegać. Gdy strach zajrzy w oczy, jak widać, zaczyna się analizować sytuację.

Czy lepszy klimat dla węgla w Europie przełoży się na kondycję branży w Polsce?
Kondycja branży węglowej w Polsce zależy tylko i wyłącznie od tego, na ile ta branża będzie konkurencyjna wobec węgla, który może być przywieziony z innych miejsc na świecie. Żeby utrzymać pozycję polskiego węgla, wspólnie powinny działać nie tylko zarządy spółek, ale także załogi i związki zawodowe. Nasza sytuacja jest w naszych własnych rękach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

KGHM patrzy w przyszłość. Wiceprezes ds. Rozwoju KGHM Zbigniew Bryja o Strategii 2055+ i nowych kierunkach wydobycia

Zejście na głębokość 1500 metrów, budowa nowej kopalni w rejonie Zatoki Puckiej oraz przekształcenie Huty Legnica w hybrydowe centrum recyklingu metali – to jedne z kluczowych planów inwestycyjnych KGHM Polska Miedź. O technologicznych przełomach, inwestycjach w surowce krytyczne i szansach dla polskiego górnictwa porozmawialiśmy z Wiceprezesem ds. Rozwoju KGHM, Zbigniewem Bryją.

Nowy wiadukt w Żorach otwarty. Koniec czekania przed rogatkami

Od czwartku, 30 lipca 2026 r., mieszkańcy Żor mogą wygodniej i bezpieczniej poruszać się między dwiema stronami miasta. Polskie Linie Kolejowe S.A. oddały do użytku nowy wiadukt nad torami w ciągu ul. Dworcowej, który zastąpił przejazd w poziomie szyn. Inwestycja poprawia bezpieczeństwo kierowców, pieszych, rowerzystów i pasażerów pociągów, a także usprawnia ruch drogowy, eliminując konieczność oczekiwania przed zamkniętymi rogatkami.

Tomasz Król (ARP): Dobrze przeprowadzona transformacja przynosi efekty

Jaka jest obecnie sytuacja śląskich przedsiębiorstw? Jak wyglądają największe wyzwania związane z transformacją przemysłu? O tym rozmawiamy z Tomaszem Królem, dyrektorem Centrum Obsługi Przedsiębiorców Agencji Rozwoju Przemysłu.

Hiszpańskie elektryki Irizar już na ulicach Katowic. PKM stawia na nowoczesność i komfort

Na ulice Katowic wyjechały pierwsze autobusy elektryczne hiszpańskiej marki Irizar – poinformował katowicki magistrat. PKM Katowice otrzymało od Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM) dziewięć przegubowych, 18-metrowych pojazdów, które już obsługują pasażerów m.in. na liniach 296, 7, M24 i M101. To debiut tego producenta we flocie katowickiego przewoźnika.