Eksploatowali sól przez tysiąclecia

fot: Krystian Krawczyk

W czerwcu 1996 r. zakończono wydobycie soli w Wieliczce. Od tej pory kopalnia produkuje sól warzoną jedynie jako produkt z odsalania wycieków kopalnianych

fot: Krystian Krawczyk

Eksploatacja soli na terenie Wieliczce sięga już epoki neolitu (4 tys. lat p.n.e.). To właśnie tutaj archeolodzy odkryli najstarsze (środkowy neolit) kompletne założenia solowarskie. Już 6 tysięcy lat temu ludność zamieszkująca tereny Wieliczki oprócz rolnictwa i hodowli zajmowała się produkcją soli. Otrzymywano ją odparowując solankę, czerpaną ze słonych źródeł. Ich eksploatacja trwała 3-4 tysiąclecia, aż wreszcie rozpoczęło się drążenie studni, które z czasem przekształciły się w szyby.

Wielka kopalnia
Początki Wieliczki jednej z najsłynniejszych w świecie kopalń sięgają średniowiecza, kiedy to nosi dumną nazwę Magnum Sal - Wielka Sól. Najstarszy z dokumentów rzucający światło na dzieje kopalni to przywilej Kazimierza I z roku 1044 nazywający Wieliczkę "magnum sal alias Wieliczka". W nazwie Wieliczki upatrywać należy oznaczenia wielkiej kopalni w przeciwieństwie do Bochni, którą w średniowiecznych dokumentach nazywają też małą kopalnią soli. Pierwsze nadania solne na rzecz klasztoru tynieckiego pochodzą od fundatora tego klasztoru, którym był Bolesław Chrobry. Są one zawarte w dyplomie z roku 1105. Wynika z niego, że za panowania Bolesława Chrobrego (995-1025) istniało już w Polsce udoskonalone górnictwo solne, którego centrum była Wieliczka, prowadząca produkcję na wielką skalę i bardzo zróżnicowaną. Produkowano tu kilka rodzajów warzonki oraz sól kamienną w ciosanych blokach różnej wielkości.

Pierwszy polski koncern
W pierwszym okresie funkcjonowania żup krakowskich, król był zmuszony do korzystania z usług przedsiębiorców prywatnych. Powodem tego były ogromne koszty inwestycji górniczych oraz konieczność zwerbowania fachowców do pracy w kopalniach. Przedsiębiorca ponosił pełne ryzyko poszukiwań i finansował głębienie szybu, ale w przypadku dotarcia do złoża szyb przechodził na własność i pod zarząd królewski. Monarcha spłacał w ratach poniesione przez przedsiębiorcę koszty, gwarantował mu wieczysty czynsz, prawo do jednorazowego wydobycia określonej ilości soli oraz funkcje bachmistrza (kierownika technicznego) w administracji kopalni.

W XVI w. żupa wielicka staje się jednym z największych przedsiębiorstw ówczesnej Europy. Oprócz załogi związanej bezpośrednio z produkcją i pracowników administracji zatrudnieni są cieśle, bednarze, kowale, woźnice, stajenni. Żupy prowadzą własną kuchnię (pierwowzór stołówki zakładowej), mają własnego medyka a nawet specyficzny system " opieki socjalnej" i "zaopatrzenia emerytalnego".

Austriackie innowacje
W okresie przełomu XIV i XV w. roboty eksploatacyjne i transport podziemny odbywały się sposobem ręcznym. Z szybów wyciągano sól linami za pomocą haspli tzn. wałów linowych poruszanych siłą mięśni. Około roku 1400 zastąpiono hasple deptakami. Były to koła drabinowe osadzone na wale linowym obracane pod ciężarem deptaczy stąpających po szczeblach koła. Następnym etapem rozwoju urządzeń transportowych był kierat konny, wprowadzony do kopalni w połowie XV w. Zastosowanie postępu technicznego i mechanizacji wpłynęło na zwiększenie produkcji, a zarazem zysków płynących z wielickiej kopalni. W drugiej połowie XV w. dochody z żupy pozwoliły na odbudowę i rozbudowę zamku Wawelskiego. W tym czasie również rozpoczęto zgłębianie kopalni w dół w poszukiwaniu zasobniejszych złóż soli wprowadzając nowe metody eksploatacji.

Królewska gospodarka w żupach krakowskich skończyła się wraz z pierwszym rozbiorem Polski w 1772 r. Czasy austriackie zapisały się w dziejach kopalni zmianami nie tylko w dziedzinie organizacyjno - administracyjnej, ale również wprowadzeniem nowych metod wydobycia przez przybyłą falę specjalistów - górników. Długi okres panowania austriackiego wpłynął korzystnie na stan techniczny kopalni, przyniósł stabilizację. W tym czasie następuje rozbudowa miasta, uruchomiona zostaje przy kopalni elektrownia, Wieliczka otrzymuje połączenie kolejowe z Krakowem. Również wprowadzona zostaje mechanizacja robót dołowych. Wiertarki ręczne zastąpione zostają wiertarkami pneumatycznymi, uruchomiono młyn solny oraz parową maszynę wyciągową. Urządzono również warsztaty naprawcze i stolarnię pracującą na rzecz kopalni.

Niemcy tylko strzelali
Okres międzywojenny był dla kopalni okresem stabilizacji, wprowadzeniem dalszego rozwoju i rozbudowy kopalni jako zakładu produkcyjnego, ale również rozwoju jej funkcji turystycznej i leczniczej. Od końca lat 20. XX wieku prowadzono eksploatację złoża na skalę przemysłową metodami na mokro: metodą natryskową i w wieżach ługowniczych, a od 1937 - stosowano ługowanie w ługowniach komorowych.

W czasie okupacji w latach 1939-1945 Wieliczkę kontrolowali Niemcy, którzy zaakceptowali dotychczasowy kierunek rozwoju technicznego, a nawet wprowadzili pewne innowacje. Zaniechali techniki mechanicznego wrębiania, a zaczęli stosować wyłącznie technikę strzelniczą, przy użyciu materiałów wybuchowych. Okupanci próbowali także uruchomić pod ziemią produkcję na potrzeby przemysłu zbrojeniowego.

Kopalnię uruchomiono już kilkanaście dni po wyparciu z miasta wojsk hitlerowskich. Głównym problemem było przeprowadzenie niezbędnych remontów i konserwacji ocalałych urządzeń. Pierwsze partie soli wydobyto w lutym 1945 r., natomiast regularną produkcję rozpoczęto wiosną.

Koniec wydobycia
Lata 40-te i 50-te charakteryzowały się wzrostem produkcji bez względu na cenę. Było to związane była z realizacją kolejnych, wieloletnich planów narodowych. Eksploatacja rejonów centralnych kopalni w pobliżu zabytkowych wyrobisk spowodowała zachwianie równowagi górotworu i znaczne przyspieszenie destrukcji rejonu trasy turystycznej.

W 1964 r. zakończono wydobycie soli kamiennej na skalę przemysłową. Kopalnia przestawiła się na produkcję wyłącznie soli warzonej. Ponad 30 lat później, bo w czerwcu 1996 r. zakończono wydobycie soli w Wieliczce. Od tej pory kopalnia produkuje sól warzoną jedynie jako produkt z odsalania wycieków kopalnianych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Benzyna Pb95 - 6,05 zł za litr, diesel - 6,34 zł za litr

W poniedziałek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,05 zł, benzyny 98 - 6,63 zł, a oleju napędowego - 6,34 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem piątku.

Piekary Pielgrzymka KZ 7

Piekary pielgrzymka mężczyzn

Do Sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich przybyły  w tradycyjnej pielgrzymce w niedzielę, 31 maja, tysiące młodzieńców i mężczyzn, wśród nich górnicy.  Odbywa się cyklicznie w ostatnią niedzielę maja, gromadząc tysiące wiernych, którzy przybywają pieszo, rowerami lub autokarami.

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.