Oszuści podszywają się pod fiskusa

fot: Jarosław Galusek/ARC

Sąd Apelacyjny w Katowicach uznał, że umowa może być skutecznie rozwiązana

fot: Jarosław Galusek/ARC

Oszuści, podszywający się pod Ministerstwo Finansów i używający logo Administracji Podatkowej, wysyłają fałszywe informacje o czekającym na przedsiębiorców zwrocie z podatku - ostrzega Ministerstwo Finansów.

Proszą o podanie danych osobowych i danych kart kredytowych.

- To spory kłopot, dlatego natychmiast reagujemy na takie zjawiska - mówi Wiesława Dróżdż, rzeczniczka Ministra Finansów. - Oszuści używają naszego logo, a adres skrzynki mailowej, z której wysyłane są maile do przedsiębiorców, jest łudząco podobny do naszych adresów mailowych.

Autorzy fałszywych wiadomości podają w treści wiadomości odnośnik do witryny znajdującej się na rumuńskim serwerze. Przedsiębiorcy mają tam wpisać dane dotyczące ich firmy, a także karty kredytowej, na którą ma zostać dokonany zwrot środków. Oprócz logo Administracji Podatkowej, autorzy podają numery referencyjne podatnika i samej sprawy. Ma to na celu wzbudzenie zaufania adresata wiadomości.

- Od razu informujemy o tym, że to nie Ministerstwo Finansów, ani żadna jednostka w terenie, żaden urząd skarbowy ani izba skarbowa nie rozsyła maili informujących o tym, że w zamian za udostępnienie danych osobowych można otrzymać szybciej zwrot nadpłaconego podatku dochodowego - podkreśla Dróżdż.

Tym bardziej, że - jak dodaje rzeczniczka - zwroty podatków zostały już dawno zakończone. Ponadto zwraca uwagę na fakt, że urzędy skarbowe nie potrzebują tego typu danych osobowych.

- Wszystkie takie dane płatnicy podatków dostarczają nam podczas rozliczeń rocznych albo podczas zatrudnienia - mówi Wiesława Dróżdż. - Żądanie danych osobowych w zamian za zwrot rzekomo nadpłaconego podatku to absurd - dodaje.

Ministerstwo Finansów rozpatruje zgłoszenie do prokuratury zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź