Jesteśmy wyjątkowo zgranym zespołem

fot: Kajetan Berezowski

Grzegorz Kondracki, sztygar zmianowy oddziału PTD w kopalni Wieczorek.

fot: Kajetan Berezowski

- Jestem pracownikiem transportu. To ważny element funkcjonowania zakładu górniczego. Obecnie na dole, wewnątrz rejonów wydobywczych, wykorzystujemy m.in. kolejki spalinowe.

To nowoczesne rozwiązanie wpływa na mobilność zestawów transportowych. Wprowadzono także nowy tabor typu koszo-kontenery i kontenery do transportu materiałów małogabarytowych. Innowacyjne rozwiązania z pewnością ułatwiają pracę. Kierownictwo kopalni szczególną uwagę zwraca na bezpieczeństwo pracy.

W tej dziedzinie postęp jest najbardziej widoczny. Ale atmosfera w pracy ma też kluczowe znaczenie dla jej wydajności. Muszę przyznać, że jesteśmy wyjątkowo zgranym zespołem i wzajemnie sobie pomagamy w realizacji trudnych zadań.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.

Żyjemy na śladach górnictwa i to się w naszym regionie nie zmieni

Rozmowa z MARTĄ TOMCZOK, prof. dr hab. Uniwersytetu Śląskiego