Górnictwo: triumf ratowników z Boryni

1370604421 ratownicy borynia a materna

fot: Agnieszka Materna

Ratownicy z ruchu Borynia (na zdjęciu) oraz zastęp z kopalni Krupiński będą reprezentować JSW na w Centralnych Zawodach Drużyn Ratowniczych

fot: Agnieszka Materna

Drużyna ratowników górniczych z Ruchu Borynia wygrała Zawody Ratownictwa Górniczego kopalń Jastrzębskiej Spółki Węglowej o Puchar Prezesa JSW - dowiedział się portal górniczy nettg.pl z informacji przekazanych przez biuro prasowe spółki. Drugie miejsce zajęła drużyna KWK Pniówek, a trzecie ratownicy z Krupińskiego. Dwie pierwsze drużyny będą reprezentować JSW w Centralnych Zawodach Drużyn Ratowniczych.

Zawody odbyły się w dn. 5-6 czerwca w Okręgowej Stacji Ratownictwa Górniczego w Wodzisławiu Śląskim. Po raz pierwszy wszystkie konkurencje zostały przeprowadzone w oparciu o regulamin zbliżony do ustaleń obowiązujących w zawodach międzynarodowych. Identyczne zasady będą obowiązywały również podczas Centralnych Zawodów Drużyn Ratowniczych, które odbędą się we wrześniu.

Podczas zawodów rozegrano trzy konkurencje. W pierwszym dniu zawodów na specjalnie wybudowanym torze (w trakcie trwania zawodów niedostępnym dla widzów) odbyła się symulowana akcja ratownicza. W drugim dniu przeprowadzone zostały: konkurs w udzielaniu pierwszej pomocy przedmedycznej oraz konkurs mechanika sprzętu ratowniczego. Chcąc zapewnić wysoki profesjonalizm, autorytet i bezstronność służb sędziowskich, do oceny poszczególnych konkurencji zaproszono przedstawicieli Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach oraz Okręgowych Urzędów Górniczych z Gliwic, Katowic i Rybnika oraz przedstawicieli Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego w Bytomiu.

- Na uwagę zasługuje konkurencja tzw. symulowanej akcji ratowniczej, z którą drużyny startujące, poza tą z Ruchu Borynia, miały kontakt po raz pierwszy. Mimo tego wszystkie drużyny wykazały bardzo wysokie zaangażowanie i profesjonalizm. W mojej ocenie ratownicy biorący po raz pierwszy udział w tego rodzaju konkurencji spisali się nadzwyczaj dobrze. Tor, na którym przeprowadzono konkurencję symulowanej akcji ratowniczej, był obudowany i przypominał warunki dołowe. Warto dodać, że drużyny zmagały się dodatkowo z trudnymi warunkami pogodowymi, co jeszcze bardziej utrudniło rozgrywanie konkurencji - podsumował Antoni Jakubów, szef zespołu zagrożeń naturalnych w JSW i organizator zawodów.

Zawody Jastrzębskiej Spółki Węglowej rozgrywane w formule międzynarodowej były doskonałą okazją do zebrania doświadczeń dla ratowników i sędziów przed Międzynarodowymi Zawodami Ratownictwa Górniczego, które odbędą się w przyszłym roku w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej