Kompania Węglowa: plan awaryjny na ciężkie czasy

1330080301 strzelec lobodzinska arckw

fot: ARC/KWSA

Nie dalej jak przed tygodniem podjęliśmy uchwałę o złożeniu dwóch nowych wniosków koncesyjnych, rozszerzających możliwości wydobywcze Kompanii - wyjaśnia prezes Kompanii

fot: ARC/KWSA

Działania antykryzysowe mają ograniczyć koszty funkcjonowania przedsiębiorstwa, przy jednoczesnym utrzymaniu zatrudnienia. Sposób Kompanii Węglowej na kryzys w długim terminie to dywersyfikacja działalności.

Spółka próbuje pozyskać partnera do budowy elektrowni węglowej, która miałaby stanąć w Woli koło Pszczyny, na terenach dawnej kopalni Czeczott. Koszt budowy to ok. 6 mld złotych. W długiej perspektywie ma to przynieść jednak duże zyski.

- Nie chcemy uzyskiwać marży 2-procentowej na sprzedaży węgla, tylko np. 20-procentową marżę na wytwarzaniu energii elektrycznej - tłumaczy Joanna Strzelec-Łobodzińska, prezes Kompanii Węglowej.

Drugą dużą planowaną inwestycją, głównie ze względu na potencjalne ogromne pokłady węgla i niższe koszty eksploatacji, jest budowa kopalni na Lubelszczyźnie (ponad 70 ha teren w Pawłowie, 50 km na wschód od Lublina). Próbne odwierty, które rozpoczną się wiosną br., mają potwierdzić opłacalność tej inwestycji. Prace badawcze potrwają ok. dwóch lat.

Kompania Węglowa musi stawić czoła trudnej sytuacji, jaka od kilku miesięcy panuje na rynku węgla kamiennego. Systematycznie spada jego wydobycie i sprzedaż. Obrazują to wyniki handlowe spółki, która jeszcze w 2011 roku sprzedała 39 mln ton węgla, a w ubiegłym roku o 3 mln ton mniej.

Stąd opracowane i wdrożone we wrześniu ubiegłego roku działania antykryzysowe, których celem przede wszystkim jest optymalizacja kosztów. Dzięki temu udało się osiągnąć planowany wcześniej zysk na poziomie ok. 150 mln złotych. Prezes spółki zapewnia, że plan będzie konsekwentnie realizowany. Można spodziewać się wprawdzie ograniczeń w rekrutacji nowych pracowników, ale nie oznacza to zwolnień wśród dotychczasowej załogi.

- To ostatni punkt, do którego byśmy mogli sięgnąć, ponieważ po pierwsze mamy funkcjonujące od dawna w Kompanii porozumienia, z których wynikają gwarancje zatrudnienia, głównie w stosunku do pracowników zatrudnionych pod ziemią - tłumaczy prezes spółki Joanna Strzelec-Łobodzińska.- Po drugie, branża górnicza jest taką branżą, w której z punktu widzenia bezpieczeństwa pracy przy określonym wydobyciu bardzo łatwo można wyliczyć, ile osób powinno w takim procesie pracować.

Spółka, decydując się na zwolnienia wśród załogi, musiałaby ograniczyć wielkość wydobycia. A tego chce właśnie uniknąć.

- Nie chcielibyśmy, by Kompania zwijała swoje moce produkcyjne, to jest podstawowy cel - zapewnia Joanna Strzelec-Łobodzińska. - Chcemy, żeby spółka była podstawowym podmiotem dostarczającym węgiel energetyczny, czyli by utrzymała swój udział w miksie energetycznym Polski.

Zarząd spółki ma nadzieję, że wkrótce zmieni się sytuacja gospodarcza w Europie i zwiększy się zapotrzebowanie na węgiel kamienny. Kompania Węglowa jest jego największym producentem w Europie. I jak podkreśla prezes, spółka musi być gotowa na zmianę koniunktury.

- Te koszty nie mogą być ograniczone w zakresie robót przygotowawczych. Kiedy ten cykl kryzysowy się odwróci i ktoś się nas zapyta: jesteście największym producentem węgla w UE, dlaczego nie dostarczacie węgla wtedy, kiedy on jest potrzebny. W związku z tym musimy mieć przygotowane fronty, ściany do eksploatacji, kiedy z tego kryzysu wyjdziemy - mówi Joanna Strzelec-Łobodzińska.

Dlatego dalsza restrukturyzacja przedsiębiorstwa będzie polegała przede wszystkim na cięciach kosztów niezwiązanych z procesem wydobywczym. Jak przekonuje prezes Kompanii Węglowej, w kosztach wydobycia cięcia są już niemożliwe.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O polskich górnikach w czeskich kopalniach i o odchodzących na urlopy górnicze

Jak się wiodło polskim górnikom w czeskich kopalniach? I dlaczego tak wielkie znaczenie miał przenośnik taśmowy w libiąskiej kopalni? Ile osób odeszło na urlopy górnicze? I kto podkreślał, że program ratowania górnictwa musi być zrealizowany? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 3 października 1996 roku.

Wypadek w kopalni Ziemowit. Poszkodowany jeden górnik

W sobotę 3 października doszło do wypadku w należącej do Polskiej Grupy Górniczej kopalni Ziemowit. Poszkodowany został jeden z górników, przygniotła go bryła węgla. Trafił do szpitala.

Mamy kolejne zdjęcia z rewitalizacji szybu basztowego byłej kopalni Saturn

Czeladź pozyskała niemal 7 milionów złotych na ratowanie zabytkowego szybu basztowego dawnej kopalni Saturn. Mamy najnowsze zdjęcia w galerii, na których można zobaczyć, jak przebiegają prace rewitalizacyjne.

Orlen otworzył kolejną stację wodorową

Orlen uruchomił sprzedaż wodoru w Gorzowie Wielkopolskim. Nowy obiekt przy al. 11 Listopada 148 to już ósma ogólnodostępna stacja wodorowa koncernu w Polsce. Działa przez całą dobę i obsługuje samochody osobowe, autobusy oraz pojazdy ciężarowe. Inwestycja wzmacnia dostępność wodoru w zachodniej Polsce i wspiera rozwój niskoemisyjnego transportu.