Górnictwo: kopalnie będą fedrować cały tydzień?

fot: Jarosław Galusek/ARC

Dziennik Polski zwraca uwagę, że najlepiej zarabiają górnicy i urzędnicy

fot: Jarosław Galusek/ARC

Siedmiodniowy tydzień pracy kopalń może stać się sposobem na zwiększenie konkurencyjności - wynika z zapowiedzi wicepremiera, ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego, które padły podczas jego wizyty na Śląsku.

W opinii wicepremiera, niezbędne są działania modernizacyjne, redukujące koszty i zwiększające produktywność.

- Nie może być tak, że w sektorze górnictwa państwowego czy z udziałem kapitału państwowego mamy inny mechanizm niż obok, w kopalniach konkurencji. Trzeba wrócić do dyskusji na poziomie zakładów i poszczególnych porozumień o pracy ciągłej w górnictwie, co nie oznacza pracy ciągłej dla górników - stwierdził Janusz Piechociński wicepremier.

Pięciodniowy tydzień pracy górników byłby zachowany, choć kopalnie pracowałyby nieprzerwanie przez siedem dni w tygodniu. Dziś w przypadku pracy w weekendy trzeba płacić górnikom podwójne stawki.

- Tu widzę istotne podniesienie efektywności, produktywności, wykorzystanie zasobów ludzkich i potencjału oraz ograniczenie kosztów na tonę wydobytego węgla - podkreślił wicepremier podczas swojego pobytu w Mysłowicach. w sobotę 28 grudnia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prawica za węglem, reszta sceny politycznej wolałaby OZE – porównaliśmy badania

Nastawienie na elektrownie węglowe jest wciąż bardziej charakterystyczne dla mężczyzn, osób mających wykształcenie zasadnicze zawodowe, rolników, robotników wykwalifikowanych i rencistów

Ocalić język hutników. Śląski projekt w finale ogólnopolskiego plebiscytu

Projekt „Hutniczo mowa we modych gowach. Na ratunek znikającemu socjolektowi hutniczemu”, realizowany przez Muzeum Hutnictwa w Chorzowie, został nominowany w plebiscycie „Wydarzenie Historyczne Roku 2025” w kategorii Edukacja. Internauci decydują o wygranej, a głosować można do 10 sierpnia 2026 r.

Przywódca strajku w stanie wojennym w kopalni Wujek wystosował apel w sprawie przyszłości zakładu

Stanisław Płatek, przywódca strajku w kopalni „Wujek" w stanie wojennym, zabiera głos w sprawie przyszłości terenów kopalni zakładu. 

Upały palą Europę i jej gospodarkę. Ucierpi rolnictwo, transport i hutnictwo

Fala upałów, która w lipcu 2026 r. objęła połowę Europy, to nie tylko problem elektrowni i sieci elektroenergetycznych. Termometry pokazujące 42-46 st. C w Hiszpanii, Francji, Włoszech i na Bałkanach uderzają w całe branże gospodarki. Według wstępnych szacunków KE i firm ubezpieczeniowych straty w samym lipcu mogą przekroczyć 15-20 mld euro. Najmocniej dostają sektory, które na co dzień nie kojarzą się z pogodą. A w Niemczech do listy dołącza hutnictwo.