Bielszowice: zginął pracownik firmy zewnętrznej

fot: Maciej Dorosiński

Do wypadku doszło na poziomie 840 m kopalni Bielszowice

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Bielszowice, należącej do Kompanii Węglowej, miał miejsce we wtorek (10 lipca) wypadek, w którym zginął 28-letni pracownik Chorzowskiego Przedsiębiorstwa Robót Górniczych - poinformowała portal górniczy nettg.pl Jolanta Talarczyk, rzecznik prasowy Wyższego Urzędu Górniczego.

Mężczyzna podczas ściągania rury w przekopie na poziomie 840-metrów przewrócił się i uderzył głową o szynę kolejki spągowej. Natychmiastowa pomoc i próba reanimacji okazały się nieskuteczne. Lekarz stwierdził zgon poszkodowanego mężczyzny o godz. 9.50.

Przyczyny i okoliczności tego śmiertelnego wypadku bada Okręgowy Urząd Górniczy w Gliwicach przy współudziale WUG.

Od 1 stycznia do 10 lipca br. w polskim górnictwie zdarzyło się 14 wypadków śmiertelnych, w tym 10 w kopalniach węgla kamiennego oraz 14 wypadków ciężkich, w tym osiem kopalniach węgla kamiennego.

Jak poinformował rzecznik prasowy Kompanii Węglowej SA Zbigniew Madej, kierownictwo spółki podjęło decyzję o przerwaniu współpracy z Chorzowskim Przedsiębiorstwem Robót Górniczych, gdyż ze wstępnych analiz wynika, że zostało naruszone wiele zasad sztuki górniczej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryminał na weekend: „Podcaster”. Zbrodnia w Katowicach

Na wydawniczym rynku jest już najnowsza powieść Magdaleny Majcher. To „Podcaster”, którego akcja dzieje się w Katowicach w grudniu 2025 roku. Jeśli czytelnik pochodzi z tego miasta, będzie swobodnie podążał ścieżkami głównych bohaterów.

W 2035 roku w miksie nadal będzie węgiel

Rozmowa z Grzegorzem Onichimowskim, prezesem Polskich Sieci Elektroenergetycznych

Beskidy: W poniedziałek ruszy przegląd górskich kolei na Żar i Czantorię

W poniedziałek rozpoczną się przeglądy techniczne kolei: linowo-terenowej na Żar w Międzybrodziu Żywieckim, a także kanapowej na Czantorię w Ustroniu, z której turyści będą mogli jednak korzystać w weekendy – podali ich właściciele. Nie działa też wyciąg na Mosorny Groń w Zawoi.

Tragedia na nocnej szychcie. Jeden pośpiech i błąd na torach kosztowały górnika życie