Bielszowice: prace spawalnicze przyczyną pożaru

fot: Maciej Dorosiński

Po zniszczeniu w pożarze pomostu transportowego kopalnia Bielszowice utraciła możliwość transportu urobku wywożonego jednym z szybów.

fot: Maciej Dorosiński

Niewłaściwie prowadzone prace spawalnicze były przyczyną pożaru w kopalni Bielszowice - poinformował Marek Uszko, wiceprezes Kompanii Węglowej, do której należy rudzki zakład.

Na skutek pożaru, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę, zawalił się ok. 200-metrowy pomost transportowy na powierzchni kopalni. Umieszczone w nim taśmociągi dostarczały urobek do zakładu przeróbczego.

Niestety potwierdzają się wszystkie nasze przypuszczenia, że powodem tego pożaru były niezgodne z regulacjami prawnymi prace spawalnicze wykonywane na zmianie B - powiedział w piątek (24 lutego) Marek Uszko.

- Załoga kopalni na zmianie remontowej w sobotę prowadziła planowane roboty spawalnicze. Prawdopodobnie w wyniku niezabezpieczenia miejsca pracy nastąpiło zaprószenie ognia i rozprzestrzenił się pożar - dodał wiceprezes.

Jak przypomniał, trwa śledztwo policji i prokuratury oraz wewnętrzne postępowanie, w których badane są okoliczności i przyczyny powstania pożaru. Pełna odpowiedź na temat tego, co się stało, powinna być znana za kilka tygodni.

Po zniszczeniu w pożarze pomostu transportowego kopalnia utraciła możliwość transportu urobku wywożonego jednym z szybów. Przedstawiciele KW i kopalni szukali rozwiązań alternatywnych.

- Po analizie wybraliśmy koncepcję tymczasowej dostawy, która będzie prowadzona za pomocą dużych samochodów o nośności powyżej 20 ton. Jesteśmy w trakcie realizacji tego projektu, ma być zrealizowany w połowie marca - powiedział Uszko.

Wyjaśnił, że chodzi o 200 m wewnętrznej trasy, którą ciężarówki będą przewoziły urobek wywieziony z dołu i wysypywały go na taśmociąg, który przeniesie surowiec już do zakładu mechanicznej przeróbki węgla. Samochody będą przewoziły w ten sposób 4,5 tys. ton urobku na dobę.

Niezależnie trwa likwidacja skutków pożaru, w najbliższych miesiącach ma zostać odbudowana normalna droga transportu węgla. Nie wiadomo, ile to będzie kosztowało. Straty w majątku kopalni po pożarze oszacowano na 800 tys. zł. Kopalnia produkuje dziś ok. 6 tys. ton węgla dziennie, zanim doszło do pożaru - 8,5 tys. ton. Dlatego część górników została przeniesiona tymczasowo do trzech innych kopalń Kompanii Węglowej.

Pożar zauważono i zgłoszono w sobotę ok. godz. 23. W jego gaszeniu brały udział 23 jednostki straży pożarnej z Rudy Śląskiej, a także okolicznych miast. Strażacy zdołali obronić sąsiedni budynek nadszybia.

W nocy z soboty na niedzielę w kopalni nie było prowadzone wydobycie. Przebywająca pod ziemią załoga - w znacznie mniejszej niż w tygodniu obsadzie - nie była zagrożona. Wskutek pożaru nikomu nic się nie stało, podczas akcji na ok. dwie godziny ewakuowano ok. 330 osób mieszkających w budynkach stojących przy kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Piotr Litwa: „Czy w kontekście planów będzie kim pracować? Wystąpiłem z tym pytaniem do prezesów spółek węglowych”

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa na targach górniczych w Katowicach, odbywających się od 9 do 11 września, nawiązał do ostatnich odejść z kopalń i związaną z nimi kwestią bezpieczeństwa. „Nie ma taryfy ulgowej, jeśli chodzi o likwidowane ruchy” - mówił.

Codzienne zakupy w sklepach podrożały w sierpniu średnio o 1,7 proc. rok do roku

Wzrost kosztów koszyka podstawowych artykułów o 1,7 proc. oznacza, że sierpień był kolejnym miesiącem, w którym dynamika cen się zmniejszała - wynika z raportu UCE Research i Uniwersytetów WSB Merito. Odpowiadały za to głównie obniżki w niektórych kategoriach produktów żywnościowych.

Wiceprezes JSW Adam Rozmus: „Kiedyś mówiliśmy: moja kopalnia. Dziś nie utożsamiamy się z miejscem pracy”

Adam Rozmus, zastępca prezesa zarządu ds. technicznych i operacyjnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej podczas targów górniczych Future Mining Forum & Expo mówił o zmianie pokoleniowej w górnictwie i czarnym PR, który dotyka branżę wydobywczą.

Motyka: Do końca roku projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce

Do końca 2026 r. ministerstwo energii chce skierować do rządu projekt ustawy przyspieszającej inwestycje w energetyce - poinformował w środę na Forum Ekonomicznym w Karpaczu minister energii Miłosz Motyka. Powstać mają też odrębne projekty ustaw o zapasach ropy i gazu.