New World Resources przeznaczy 25 mln euro na szczegółowy plan projektu „Dębieńsko”

- Praca nad projektem „Dębieńsko” cały czas rozwija się. NWR zainwestuje w przybliżeniu 25 milionów euro w przeciągu kolejnych 12 miesięcy na szczegółowy plan realizacji wsparty bardziej zaawansowanym od typowego, poziomem inżynierii – zapowiedział Mike Salamon, prezes New World Resources, właściciela czeskich kopalń należących do spółki kopalń OKD.

Jak dodał w nadesłanym do portalu nettg.pl komunikacie - dodatkowe działania umożliwią trwalsze oszacowanie kapitału i dadzą pewność, że projekt dostarczy największej możliwej wartości dla udziałowców, eliminując niepewności jakie pojawiają się często przy dużych projektach tego typu.

Salomon podkreślił ponadto, że głównym priorytetem spółki staje się teraz bezpieczeństwo pracy górników.

- Głęboko ubolewamy nad śmiercią dwóch naszych pracowników w pierwszej połowie roku. Niemniej jednak w ujęciu ogólnym poziom bezpieczeństwa nadal wyraźnie rośnie - nadmienił.

Inwestowaniu w nowe systemy bezpieczeństwa sprzyja dobra kondycja NWR. Spółka nie ma żadnych istotnych zobowiązań do 2015 roku. Od 31 grudnia 2009 roku dług netto zmniejszył się o 15% do 411 milionów euro.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.