Negocjacje w Budryku przerwane do soboty
Rozmowy mają być wznowione w sobotę w południe, w siedzibie straży pożarnej w Ornontowicach. Punktem spornym nadal pozostaje wysokość, tempo i forma wyrównania płac w Budryku do średniej w kopalniach JSW, której częścią wkrótce stanie się Budryk.
Lider związku Kadra w kopalni, Grzegorz Bednarski, poinformował, że do czasu porozumienia górnicy będą kontynuować trwający już 12 dni strajk. Zaznaczył, że protestujący przedstawili kompromisowe propozycje, ale nie zostały one przyjęte.
Prezes JSW Jarosław Zagórowski zadeklarował, że spółka gotowa jest zgodzić się na wzrost wynagrodzeń w Budryku w tym roku o ponad 17 proc., a w przyszłym - podwyżki byłyby takie same, jak w kopalniach JSW (prawdopodobnie ok. 8 proc.), plus dodatkowe środki na stopniową - jak mówił prezes - standaryzację płac w kopalniach spółki, co oznacza wyrównywanie dysproporcji między poszczególnymi zakładami.
Związkowcy operują natomiast kwotami, jakie pracownicy produkcyjni mieliby otrzymać do swoich pensji w przeliczeniu na każdą dniówkę. Gdyby przyjąć ich postulaty, według JSW, również przyszłoroczny wzrost wynagrodzeń w Budryku byłby dwucyfrowy, a górnicy z tej kopalni zarabialiby więcej niż pracownicy niektórych kopalń JSW, gdzie pensje także są zróżnicowane.