Negocjacje umowy UE-USA przeciągną się do 2015 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Polityka klimatyczna UE staje się coraz bardziej oderwana od realiów...

fot: Andrzej Bęben/ARC

Negocjacje ws. umowy o wolnym handlu między UE a USA będą się toczyć jeszcze w 2015 r., czyli przeciągną się do powołania nowego składu Komisji Europejskiej - przyznają źródła unijne. Porozumienie ma umożliwiać wyznaczanie światowych standardów produkcji.

Jeszcze w lipcu, po pierwszej turze rozmów przedstawiciele UE i USA podtrzymywali zamiar ich zakończenia do końca 2014 r. Przyznawali jednak, że będzie to zależało od "materii" negocjacji.

- W przyszłym roku w UE odbędą się wybory do Parlamentu Europejskiego i nastąpi zmiana w instytucjach europejskich. Naszym zamiarem było zrobienie wszystkiego co możliwe, by zdążyć (przed nimi - PAP), ale realistycznie te negocjacje nie zakończą się w przyszłym roku, myślimy, że będzie to potencjalnie w 2015 r. - poinformowało w poniedziałek grupę dziennikarzy źródło unijne.

Zaplanowana na początek października druga runda negocjacji między UE a USA została odwołana z powodu paraliżu rządu w Stanach Zjednoczonych. Urzędnicy UE przekonują jednak, że nie będzie to miało wielkiego znaczenia dla planu negocjacji, bo nowe rozmowy odbędą się prawdopodobnie w listopadzie, a później kolejne jeszcze w grudniu.

- Porozumienie może zostać sfinalizowane w ciągu dwóch lat - uważa inne źródło UE. Tak stało się np. przy umowie o strefie wolnego handlu między UE a Koreą Południową, ale w Brukseli panuje przekonanie, że było to szybkie tempo. Przy porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi nie ma ustalonej daty granicznej, do której negocjacje mają się zakończyć.

To nie pierwsze podejście do ustanowienia strefy wolnego handlu między UE a USA. Przed 10 laty Brukseli i Waszyngtonowi nie udało się porozumieć w tej sprawie. Teraz ma być inaczej, bo w Europie jak i Stanach Zjednoczonych panuje przeświadczenie, że trzeba szukać nowych źródeł wzrostu gospodarczego. Po obu stronach Atlantyku podpisywane są podobne porozumienia z innymi krajami, ale na mniejszą skalę.

Komisja Europejska przewiduje, że w sumie umowy o wolnym handlu mogą zwiększyć wzrost gospodarczy w UE o 2 proc. Dzięki tej negocjowanej z USA, gospodarka Unii ma zyskać 119 mld euro rocznie (0,5 proc. PKB). UE rozpoczęła też rozmowy z Japonią, w piątek natomiast zakończyły się czteroletnie pertraktacje z Kanadą.

Inną korzyścią z porozumienia między UE a USA ma być możliwość ustanawiania światowych standardów produkcyjnych. Planowane transatlantyckie partnerstwo handlowe i inwestycyjne (TTIP), jak oficjalnie nazywana jest przyszła umowa, doprowadzi do stworzenia największej strefy wolnego handlu na świecie. Eliminacja różnic w normach na taką skalę ma przyczynić się do tego, że producenci w innych krajach będą stosowali te same standardy.

To odpowiedź na zagrożenie ze strony Chin, bo - jak przyznają źródła unijne - jest całkowicie jasne, że Chiny dość szybko mógłyby osiągnąć potencjał niezbędny do tego, by ustalać światowe standardy.

Dotychczas UE podpisując porozumienia o strefie wolnego handlu niejako eksportowało swój system standardów. Tym razem ma być inaczej, bo w przeciwieństwie do poprzednich umów ta zawierana jest z równorzędnym, jeśli chodzi o wielkość gospodarki, partnerem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju