Negocjacje Rafako z MSP w sprawie PAK potrwają do końca listopada

Negocjacje Rafako z Ministerstwem Skarbu Państwa w sprawie kupna Zespołu Elektrowni PAK mogą potrwać do końca listopada, a ewentualne podpisanie umowy spodziewane jest przed końcem 2010 roku - poinformował w czwartek dziennikarzy prezes spółki Mariusz Różacki.

- Negocjacje z MSP w sprawie PAK będą trwać do końca listopada. Potem ustalimy, co dalej - powiedział Różacki.

Na pytanie, czy cały proces może się skończyć w 2010 roku, odpowiedział:

- Zamiarem jest, by podpisać umowę do końca roku.

Prezes Rafako nie chciał powiedzieć, skąd pochodzić będą środki na zakup PAK, ale poinformował, że spółka prowadzi rozmowy z bankami na temat finansowania.

MSP chce sprzedać 50 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin oraz 85 proc. dwóch kopalni węgla brunatnego Adamów i Konin.

ZE PAK SA jest drugim co do wielkości krajowym producentem energii elektrycznej otrzymywanej z węgla brunatnego. Łączna moc zainstalowana elektrowni wynosi 2.467 MW.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.