NBP o wzroście PKB i poziomie inflacji

fot: Andrzej Bęben/ARC

Zdaniem banków czwarty kwartał br. przyniesie kontynuację łagodzenia polityki kredytowej, czemu towarzyszyć będzie istotny wzrost popytu ze strony gospodarstw domowych

fot: Andrzej Bęben/ARC

Wzrost PKB Polski w 2017 r. wyniesie 3,7 proc., to efekt m.in. wzrostu inwestycji i napływu funduszy z UE - podano w opublikowanej w poniedziałek (13 marca) projekcji NBP. Dodano, że inflacja wzrośnie, ale do końca 2019 r. nie przekroczy 2,5 proc.

"Zgodnie z bieżącą projekcją po przejściowym spowolnieniu wzrostu PKB w ubiegłym roku dynamika PKB przyspieszy do 3,7 proc. w 2017 r." - czytamy w projekcji NBP.

Jak dodano, przyczyni się do tego wzrost nakładów brutto na środki trwałe, zarówno publicznych, jak i przedsiębiorstw, wspierany napływem środków z budżetu UE z nowej perspektywy finansowej na lata 2014 - 2020.

"Oczekuje się również, że wraz ze stopniowym wygasaniem podwyższonego poziomu niepewności, zgłaszanego w ubiegłym roku przez przedsiębiorców, firmy w większym stopniu będą skłonne do podejmowania nowych projektów inwestycyjnych" - napisano.

W projekcji podano też, że w 2017 r. zwiększy się dynamika konsumpcji prywatnej finansowanej rosnącymi dochodami gospodarstw domowych. Będzie to efekt "poprawy sytuacji na rynku pracy oraz wdrożenia programu +Rodzina 500 plus+".

"W kolejnych latach perspektywy dla wzrostu inwestycji oraz konsumpcji pozostaną korzystne, ale dalszy napływ transferów kapitałowych z UE oraz środki z programu +Rodzina 500 plus+ będą już w mniejszym stopniu podwyższać dynamikę popytu krajowego, co przełoży się na spowolnienie wzrostu gospodarczego do poziomu bliskiego tempa potencjalnego" - wskazano w projekcji.

Według NBP utrzymanie w najbliższych latach obecnego tempa wzrostu eksportu będzie trudne do osiągnięcia "i w horyzoncie projekcji dynamika tej kategorii ukształtuje się poniżej średniej z okresu po kryzysie finansowym".

W 2017 roku w ślad za obniżeniem nadwyżki salda handlowego oczekiwany jest spadek salda rachunku bieżącego i kapitałowego do poziomu zbliżonego do 0,0 proc. PKB.

Autorzy raportu napisali, że przy założeniu rozłożonej w czasie normalizacji sytuacji na rynkach finansowych oczekuje się, że efektywny kurs złotego będzie się prawdopodobnie stopniowo umacniał przybliżając się do kursu równowagi.

"W szczególności w kierunku aprecjacji kursu będzie oddziaływać kontynuacja procesu realnej konwergencji polskiej gospodarki odzwierciedlona w wyższym tempie wzrostu krajowego produktu potencjalnego w porównaniu z dynamiką potencjału głównych partnerów handlowych Polski. Złotego wzmacniał będzie także zwiększony napływ transferów UE sprzyjający utrzymaniu dodatniego salda rachunku bieżącego i kapitałowego" - napisano.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.