NBP:o inflacji PKB w 2015 r.

fot: Andrzej Bęben/ARC

Prezydent powołał Sameckiego na wniosek prezesa NBP

fot: Andrzej Bęben/ARC

2014 r. zamknie się bardzo niską inflacją w wysokości 0,2 proc., a w 2015 r. ceny wzrosną o 1,2 proc. - wynika z tzw. centralnego scenariusza wrześniowej analizy makroekonomicznej NBP. Gospodarka ma wzrosnąć w 2014 r. o 3,1 proc., a w 2015 r. - o 3,3 proc.

Zgodnie z informacjami NBP eksperci pytani przez bank centralny spodziewają się, że w 2016 r. inflacja konsumencka (CPI) wyniesie 2,1 proc., a PKB wzrośnie o 3,4 proc.

Jednocześnie ankietowani wskazali, że jest 50-proc. prawdopodobieństwo, iż w tym roku inflacja pozostanie w przedziale 0,1-0,4 proc., w 2015 r. - w przedziale 0,8-1,7 proc., a w 2016 r. - w zakresie między 1,6 proc., a 2,6 proc. "W 2016 r. inflacja znajdzie się w przedziale 1,5-3,5 proc. z prawdopodobieństwem 70 proc." - czytamy w dokumencie opublikowanym w poniedziałek przez NBP.

"Prognozy wzrostu PKB pokazują powolną poprawę koniunktury w najbliższych latach. Scenariusze centralne to 3,1 proc. dla 2014 r., 3,3 proc. dla 2015 r. i 3,4 proc. dla 2016 r. Biorąc pod uwagę 50-procentowe przedziały prawdopodobieństwa należy przypuszczać, że wzrost PKB w tych latach nie będzie niższy niż 2,9 proc.".

NBP poinformował w publikacji, że z ankiety wynika znaczne obniżenie prognoz inflacji na 2014 i 2015 rok, a także oczekiwań, co do stopy referencyjnej w latach 2015-2016. "Prognozy wzrostu PKB zostały utrzymane na poziomie zbliżonym do prognoz z poprzedniej edycji ankiety" - napisano.

Pytani przez ankieterów NBP eksperci obniżyli prognozy wzrostu dynamiki wynagrodzeń oraz skorygowali prognozy dotyczące strefy zewnętrznej polskiej gospodarki - spodziewają się słabszej koniunktury w strefie euro oraz niższych cen ropy naftowej. Wskazywali ponadto stagnację w strefie euro oraz utrzymującą się niepewność w związku z przedłużającym się konfliktem między Ukrainą a Rosją.

"Innym źródłem niepewności jest przyszłe kształtowanie się cen żywności i cen surowców energetycznych. Pojedynczy uczestnicy ankiety wskazywali na słabszą od oczekiwań krajową koniunkturę w drugiej połowie br., zaobserwowany przyrost zapasów oraz zagrożenie negatywnym wpływem epidemii wirusa ebola na światowy handel" - poinformował NBP w komentarzu do ankiety.

Jak podał bank centralny, bieżące badanie zostało przeprowadzane w dniach 15 września - 2 października. Wzięło w nim udział 22 ekspertów (15 z instytucji finansowych, 5 z ośrodków analityczno-badawczych oraz 2 z organizacji pracowników i pracodawców).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Powrót do górnictwa a zwrot JOP. Ważna opinia prawnika

Łukasz Oleś, adwokat: Czym innym jest utrata uprawnienia do świadczenia lub brak możliwości ponownego skorzystania z programu restrukturyzacyjnego, a czym innym obowiązek zwrotu już wypłaconej jednorazowej odprawy pieniężnej.

Miasta na prawach powiatu wciąż najbardziej zadłużone. Śląskie z najniższym długiem na mieszkańca

Miasta na prawach powiatu od lat są najbardziej zadłużoną grupą samorządów. Według najnowszych danych Krajowej Rady Regionalnych Izb Rachunkowych ich łączny dług to blisko połowa zobowiązań wszystkich jednostek samorządu terytorialnego. Najwięcej powiatów grodzkich jest w woj. śląskim, ale to w tym regionie są te najmniej zadłużone w przeliczeniu na jednego mieszkańca.

Katowice i Ostrawę połączy szybka kolej? Czesi są zachwyceni GZM, chcą stworzyć megalopolis

Do powołania megalopolis pomiędzy województwem śląskim a krajem morawsko-śląskim jeszcze daleka droga, ale kiedyś trzeba ją rozpocząć. W środę, 24 czerwca, o tej idei rozmawialiśmy w Konsulacie Generalnym Rzeczpospolitej Polskiej w Ostrawie. Nasi czescy partnerzy z powołanego niedawno Instytutu Polityki Metropolitalnej chcą korzystać z naszych doświadczeń w procesie powołania związku metropolitalnego u siebie. 

Mniej Polaków spodziewających się szybszego niż do tej pory wzrostu cen

Do 22 proc. spadł w czerwcu odsetek Polaków, którzy uważają, że ceny będą rosły szybciej niż dotychczas - wynika z badania przeprowadzonego przez CBOS. W kwietniu twierdziło tak 45 proc. respondentów. Ponad jedna trzecia spodziewa się wzrostu dochodów swojego gospodarstwa domowego.