Nazwisko zobowiązuje

Rozmowa z Adamem Banasiem, strzelcem zwycięskiej bramki dla Górnika Zabrze

Starsi kibice doskonale pamiętają świetnego piłkarza Jana Banasia, który w Górniku grał na przełomie lat 60. i 70. Czy Pan zamierza być drugim wielkim Banasiem w tym klubie?

Przychodząc do Górnika wiedziałem, że takie nazwisko do czegoś zobowiązuje. Cóż ja mogę w takiej chwili powiedzieć? Chyba tylko tyle, że postaram się przywrócić temu nazwisku dawny blask. Wychodząc dzisiaj na boisko zdawałem sobie sprawę, że wśród 40 tysięcy kibiców na trybunach jest Jan Banaś i wiele innych znakomitości. Grać dla takiej publiczności to jest marzenie każdego piłkarza. Jest taki przypływ adrenaliny, że po tym meczu moglibyśmy wyjść na kolejne 90 minut. Każdy mecz w lidze powinien tak wyglądać.

Poziom emocji był ogromny, ale poziom sportowy – powiedzmy to sobie szczerze – słaby. Z czego to wynikało?

Byliśmy mocno podenerwowani, chcieliśmy wygrać za wszelką cenę. Wiedzieliśmy, że jesteśmy świetnie przygotowani do tej rundy. Wydaje mi się, że ta bramka była kwestią czasu. Zrobiliśmy dzisiaj mały kroczek, żeby opuścić strefę spadkową. Wiem, stało się to kosztem mojego byłego klubu – Piasta Gliwice. Ale cóż, taka jest piłka. Teraz jestem zawodnikiem Górnika i liczy się dla mnie tylko dobro tego klubu.

Pewnie w najśmielszych snach nie wyobrażał Pan sobie takiego debiutu w Górniku?

Zgadza się. Najpierw marzyłem o tym, żeby grać w Górniku, a w dalszej kolejności o tym, żeby wyjść w tym meczu w podstawowej jedenastce. O strzeleniu gola w ogóle nie myślałem. Dla mnie, jako obrońcy, to jest wielkie szczęście. Do tego rzutu wolnego chciał też podejść Damian Gorawski, ale postawiłem na swoim. Na treningach rozgrywamy pewne schematy i wiedziałem, że to jest moja pozycja. Dobrze zrobiłem.

Jak będziecie świętować to zwycięstwo?

W ogóle nie będziemy świętować. Na świętowanie będzie czas w czerwcu, jak Górnik pozostanie w ekstraklasie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jak Konopnicka odwiedziła hutę, a Żeromski dąbrowskich górników

Przemysłowa Dąbrowa Górnicza kryje wiele literackich tajemnic. W mieście, gdzie przed 100 laty dominowało hutnictwo i górnictwo, regularnie bywali literaci, muzycy czy politycy

Autonomiczne ściany w kopalniach. Najpierw wielkie obietnice, potem likwidacja spółki

Pisałem niedawno o kopalni Jan, czyli pierwszej zautomatyzowanej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Kiedyś dużo się o niej mówiło, a ja, ucząc się pilotażu szybowca, zobaczyłem ją z powietrza gdzieś na początku lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku.

Powstanie tablica upamiętniająca internowanych w Zabrzu-Zaborzu. „Zadbamy o pamięć osób, którym zawdzięczamy wolność"

Jak poinformowała śląsko-dąbrowska "Solidarność", przy bramie prowadzącej do Zakładu Karnego w Zabrzu umieszczona zostanie tablica upamiętniająca osoby internowane po wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. 

Fot glowne 2026 08 13 Nettg 00

Kopalnia Soli „Wieliczka” – jedna wycieczka, setki wrażeń!

Podróże czy edukacja? Połącz jedno i drugie, zabierz swoją klasę na szkolną wyprawę do Kopalni Soli „Wieliczka”. Zamiast lekcji aktywna nauka podczas zwiedzania. Wybierz trasę idealną do wieku uczniów i posiadanej przez nich wiedzy.