Nawet 8000 zł dopłaty dla właścicieli domów. Rusza nowy program „Mikroretencja”

Zbieranie deszczówki to prosty sposób na oszczędność wody i niższe rachunki. Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpoczął się 22 czerwca. Wsparcie wyniesie do 8 tys. zł. Wnioski przyjmują Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

fot: WFOŚiGW w Katowicach

Jak poinformował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w ramach programu „Mikroretencja” można będzie otrzymać dotację do 90 proc. kosztów kwalifikowanych, maksymalnie 8 tys. zł.

fot: WFOŚiGW w Katowicach

Zbieranie deszczówki to prosty sposób na oszczędność wody i niższe rachunki. Nabór wniosków na dofinansowanie instalacji, które pozwalają zbierać i wykorzystywać deszczówkę w domach i ogrodach, rozpoczął się 22 czerwca. Wsparcie wyniesie do 8 tys. zł. Wnioski przyjmują Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Deszczówka to potoczna nazwa wody pochodzącej z opadów atmosferycznych. Termin ten może jednak okazać się mylący. Deszczówkę można bowiem otrzymać nie tylko z opadów, ale również ze śniegu. Woda deszczowa uznawana jest za jedną z najczystszych wód naturalnych. Wynika to z jej bogatego składu, w którym znajdują się: azot, tlen, dwutlenek węgla, a także sole mineralne czy mikroorganizmy. 

Z drugiej strony prawda jest taka, że łatwo ulega zanieczyszczeniom pochodzącym z sadzy lub pyłków roślinnych, a nawet materiału, z którego wykonane są elementy, po których spływa do zbiornika, np. dachu. Zależy też od jakości i czystości powietrza w momencie opadów atmosferycznych. Dzięki miękkiej strukturze, lekko kwaśnemu odczynowi i zawartości składników mineralnych jest przez nie bardzo dobrze przyswajana. Woda deszczowa nie pozostawia osadów w odróżnieniu do wody wodociągowej. Świetnie sprawdza się jako nawodnienie naszych okazów w ogrodzie. Poza tym ogranicza koszty samego użytkowania, w realny sposób wpływając na stan naszego środowiska. 

Deszczówkę można magazynować w specjalnych pojemnikach o pojemności 120 l, 200 l, 300 l itd. Są to beczki ceramiczne lub wykonane z tworzyw sztucznych, wyposażone w szczelną pokrywę oraz kran ułatwiający dozowanie. Są dwie metody zbierania wody: z dachu bezpośrednio do beczek ustawionych przy rynnach spustowych wyposażonych w wyłapywacze lub za pomocą instalacji nadziemnej i podziemnej przeznaczonej do magazynowania i rozprowadzania wody. Warto pamiętać o tym, że gromadzenie deszczówki ma sens wówczas, gdy na bieżąco wykorzystujemy zasoby wody do podlewania roślin lub prac porządkowych. Dla większego zabezpieczenia gromadzonej deszczówki zbiornik powinien pozostać szczelnie zamknięty. W takim systemie za zbieranie deszczówki z rynny odpowiada kolektor rynnowy.

Nadmiar wody stwarza problem

Tego typu kolektor jest montowany bezpośrednio w rurę spustową, bez konieczności jej przecinania. Do instalacji zbieracza wystarczy nawiercenie rury za pomocą dopasowanej średnicą otwornicy. Powinien posiadać sitko do odseparowania zanieczyszczeń mechanicznych. To dobre rozwiązanie, bowiem w upalne letnie dni otwarte beczki z deszczówką szybko się nagrzewają, co sprzyja powstawaniu procesów gnilnych.

W zależności od wielkości i nasilenia opadów przeciętny właściciel domku jednorodzinnego może zebrać od 40 do 80 l wody opadowej w ciągu zaledwie kilku minut. 

Dzięki temu wody opadowe lub roztopowe z posesji nie są odprowadzane poza jej teren, np. do kanalizacji sanitarnej lub deszczowej albo do rowów odwadniających czy na sąsiadujące tereny, ulice i place, lecz służą do nawadniania, podlewania roślin w ogrodach oraz do innych celów bytowych i gospodarczych.

W Polsce coraz częściej pojawia się problem nadmiaru i niedoboru wody gruntowej. Szczególnie groźnym zjawiskiem jest susza, dlatego program zatrzymywania wód opadowych ma na celu uregulowanie wykorzystania zasobów naturalnych. Tak, aby nawadnianie najbliższej okolicy, a więc domu jednorodzinnego, odbywało się w sposób płynny i ekonomiczny. Z kolei skuteczna retencja, przewidziana w dofinansowaniu, pozwala lepiej walczyć ze zjawiskiem tzw. powodzi błyskawicznych. Co to za zjawisko? Z pewnością wielu z nas dobrze znane. Chodzi o nagłe zalanie określonego obszaru, które może wystąpić po gwałtownym i intensywnym opadzie deszczu, zwykle burzowym.

Ziemia zostaje wtedy natychmiast nasycona wodą, a jej nadmiar szybko zbiera się i, niesiony siłą grawitacji, spływa, tworząc wzbierające fale. Powodzie takie występują praktycznie w każdym rejonie Polski i nie muszą być związane z wystąpieniem wody z koryta rzeki. Są to również powodzie miejskie, występujące na obszarach o zwartej zabudowie, która zmniejsza powierzchnie naturalnej retencji. Zabetonowany teren, w połączeniu z niedostosowaniem systemów kanalizacji burzowej do intensywnych opadów, może prowadzić do podtopienia i zalania poza korytem rzeki, w lokalnych obniżeniach terenu.

Kilka minut i dom pełen wody

Powódź błyskawiczna należy do najgroźniejszych współczesnych hydrozagrożeń. Wzrost świadomości, rozwój hydrotechniki, kwalifikacje służb ratunkowych sprawiają, że jesteśmy coraz lepiej przygotowani na takie kataklizmy. Niestety, zjawisko powodzi błyskawicznych wciąż nastręcza wielu problemów. Co więcej, hydrolodzy obserwując i analizując zjawiska meteorologiczne w ostatnich latach w Polsce przypuszczają, iż liczba powodzi błyskawicznych będzie wzrastać.

W Katowicach jedna z największych powodzi błyskawicznych miała miejsce 27 lipca 2019 r. W mieście spadły ekstremalnie silne opady – stacja pomiarowa Katowice-Muchowiec w ciągu dwóch godzin zanotowała opad 80,5 litra wody na metr kwadratowy! Dokładnie dwa lata temu nawałnica omal nie zatopiła Bielska-Białej. Zalane były ulice i samochody, woda wdarła się na posesje i do piwnic. W ciągu sześciu godzin na miasto spadły 92 litry wody na metr kwadratowy – tyle, ile zwykle spada w ciągu całego miesiąca. Strażacy interweniowali na terenie miasta ponad 820 razy.

Tymczasem, jak poinformował Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, w ramach programu „Mikroretencja” można będzie otrzymać dotację do 90 proc. kosztów kwalifikowanych, maksymalnie 8 tys. zł. Obejmie ona koszty poniesione od 1 lipca 2024 r. Mogą ubiegać się o nią właściciele, współwłaściciele oraz użytkownicy wieczyści domów jednorodzinnych. Dofinansowanie obejmie: zakup, dostawę, montaż, budowę, rozbudowę, uruchomienie instalacji do: zbierania wód opadowych i roztopowych z dachów, chodników, podjazdów, magazynowania wód opadowych w zbiornikach, retencjonowania wód opadowych i roztopowych w gruncie, wykorzystywania deszczówki, np. do podlewania ogrodu. Dofinansowanie będzie udzielane na zakończone już przedsięwzięcia w formie refundacji poniesionych kosztów kwalifikowanych. Natomiast dotacji nie można otrzymać na nieruchomość, która dostała już wsparcie z programu „Moja Woda”.

Nabory wniosków poprowadzą Wojewódzkie Fundusze Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach umów podpisanych z NFOŚiGW. Na realizację projektów w całym kraju zapewniono 173 mln zł z programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) 2021-2027. Minimalne wymagania projektu: wartość kosztów kwalifikowanych to 2 tys. zł, suma pojemności zbiorników do magazynowania wody opadowej – 2 m sześc. i powierzchnia, z której retencjonowana jest woda – 50 mkw.
Pamiętajmy: mikroretencja pozwala oszczędzać wodę i obniżyć rachunki, zwiększa odporność terenu na suszę i upały, zmniejsza ryzyko podtopień po intensywnych opadach.

Za treści zawarte w publikacji dofinansowanej ze środków WFOŚiGW w Katowicach odpowiedzialność ponosi Redakcja.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kolejny ważny dzień dla Zielonych Pracowni. Rozstrzygnięto XII edycję konkursu

Sztandarowy konkurs Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach od dwunastu już lat wspiera edukację dzieci i młodzieży. W sumie powstało już 789 nowoczesnych Zielonych Pracowni na terenie całego województwa śląskiego.

Jak płacić mniej za prąd na Śląsku? Prezes WFOŚiGW w Katowicach o spółdzielniach energetycznych i OZE

Rozmowa z Mateuszem Pindlem, prezesem Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach

Rewolucja w programie Czyste Powietrze. Gminy dostaną więcej pieniędzy, mieszkańcy – nowe wsparcie

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej przygotował nowe porozumienia dla gmin

Potężne wsparcie dla śląskich strażaków i samorządów. Ponad 13 milionów w grze

Ostatnie tygodnie obfitowały w ważne wydarzenia dla Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Zawarte zostały m.in. umowy z władzami Ustronia na budowę ponad sześciokilometrowego odcinka sieci kanalizacyjnej oraz Komendą Wojewódzką Państwowej Straży Pożarnej na zakup specjalistycznego sprzętu ratowniczego i ochrony osobistej.