Naukowcy AGH współautorami podręczników Cambridge

Agh agh edu pl

fot: agh.edu.pl

Krakowska uczelnia otworzy dwa nowe kierunki studiów w rudzkim ośrodku zamiejscowym

fot: agh.edu.pl

Naukowcy z Wydziału Matematyki Stosowanej Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie będą współautorami serii podręczników i monografii z matematyki finansowej dla prestiżowego wydawnictwa Cambridge University Press – poinformował portal nettg.pl rzecznik prasowy uczelni Bartosz Dembiński.

Współautorami każdego z planowanych dziesięciu tomów będą pracownicy Wydziału Matematyki Stosowanej AGH. W pracach nad podręcznikami udział biorą: dr Maciej Capiński, prof. Marek Capiński, prof. Jan Malczak, prof. Daragh McInerney, prof. Szymon Peszat i prof. Janusz Traple.

Napisane przez nich książki będą służyć przede wszystkim studentom, młodym naukowcom, pracownikom banków i finansistom. Pięć części ukaże się w roku 2011, zaś kolejne pięć w 2012 r.

Cambridge University Press jest najstarszym i jednym z najbardziej prestiżowych wydawnictw na świecie. Za datę rozpoczęcia jego działalności przyjmuje się rok 1534. Każdego roku wydaje ono około 2 tysiące książek i 150 czasopism.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.