Nauka: pod ziemią jak na Marsie?

1466505826 mars

fot: NASA

Zdjęcie Marsa wykonane przez Teleskop Hubble'a 12.06.2016 r.

fot: NASA

Warunki, jakie panują w brytyjskiej kopalni potasu mogą posłużyć do badania życia na Czerwonej Planecie.

Zespół naukowców z Israel Chemicals Limited's, jednego ze światowych producentów bromu, potasu i kwasu fosforowego, wykorzystywanych w rolnictwie, żywności i inżynierii materiałów bada w podziemnym laboratorium (Boulby Underground Laboratory) zlokalizowanym na północno-wschodnim wybrzeżu Anglii cząstki ciemnej materii - dotychczas nieuchwytnych atomów tworzących ok. jednej czwartej całkowitej energii wszechświata. Misją tego naukowego centrum o powierzchni użytkowej przekraczającej 1000 m kw. jest ponadto analizowanie promieniowania kosmicznego, przemian klimatycznych, zgłębiania astrobiologii, monitorowania zanieczyszczenia warstw geologicznych oraz wpływu promieniowania na środowisko naturalne, a także szans na rozwój życia w ekstremalnych warunkach.

Zgłębianie tego ostatniego zagadnienia jest powiązane z wewnętrzną specyfiką kopalni potasu z tej samej miejscowości. W kopalni Boulby panuje spore zasolenie oraz ciemność. Takie warunki mogą panować na innych planetach, w tym na Marsie. Badania, które mogą się okazać przełomowe, są współfinansowane przez Science and Technology Facilities Council - brytyjską radę rządową fundującą badania w dziedzinie astrofizyki, kosmologii, fizyki jądrowej oraz technologii kosmicznej.

Boulby Mine to najgłębsza kopalnia w Wielkiej Brytanii, położona 1100 m pod ziemią, stanowiąca pozostałość po dnie morskim, jakie występowało na tym obszarze 200 milionów lat temu. Zjazd do pokładu zajmuje ok. 7 minut. Kopalnia działa od 1973 r. W Boubly wydobywa się również sól i polihalit.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Zbigniew Bryja: Każdy z nowych szybów to koszt rzędu około 3 miliardów złotych

Rozmowa ze Zbigniewem Bryją, wiceprezesem zarządu ds. rozwoju KGHM Polska Miedź