Prowadzi kobieta. Uczestnikami są sami panowie. Prowadząca zadaje pytanie:
- Jesteście na spotkaniu w restauracji z dopiero co poznaną kobietą. Elegancką. Być może jest to potencjalna partnerka w sprawach zawodowych. Musicie udać się za potrzebą. Jak usprawiedliwicie przed swoją towarzyszką tę chwilową nieobecność?
- Przepraszam, ale muszę się wysikać - rzucił któryś z uczestników szkolenia.
- No niestety - odparła prowadząca - słowo "wysikać" może zostać uznane za prostackie i grubiańskie.
- Przepraszam, ale muszę udać się do ubikacji...
- No cóż - skomentowała prowadząca szkolenie - mówienie o ubikacji przy jedzeniu trudno zaliczyć do kanonów kultury. Może jakieś inne pomysły?
- Pani wybaczy - odezwał się kolejny uczestnik szkolenia - ale koniecznie muszę na chwilę panią przeprosić i pójść kogoś uścisnąć. Mam nadzieję przedstawić go pani po kolacji.
Hanysy, gorole, krojcoki – jak się odnoszą do węgla, etosu pracy i sprawiedliwej transformacji?
Tożsamość kulturowa mieszkańców województwa śląskiego bazuje na wielu elementach, a węgiel nie stanowi jej serca” – wynika z badań.