Natura: pomniki przyrody to dziedzictwo Polski

fot: swietodrzewa.pl

Jednym z najsłynniejszych pomników przyrody jest świętokrzyski Dąb Bartek, mający ok. 640 lat

fot: swietodrzewa.pl

Pomniki przyrody to naturalne i kulturalne dziedzictwo kraju o wartości historycznej i edukacyjnej - mówi PAP Piotr Dobrzyński, szef Departamentu Informacji o Środowisku w Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. W Polsce jest ponad 36 tys. takich obiektów.

Dobrzyński zauważył, że warto zainteresować tą formą ochrony przyrody samorządy, gdyż to one podejmują decyzje o ustanowieniu nowych pomników przyrody.

Według Dobrzyńskiego, drzewa w Polsce "mają duże znaczenie, nie tylko historyczne i kulturowe, ale i sentymentalne". Przypomniał, że w Polsce jest wiele drzew powiązanych z historią kraju, czy jakąś tradycją. Jako przykłady pomników o wartości kulturowej podał zamieniony na monument z brązu wiąz na Pawiaku, odtworzone drzewo na pl. Zamkowym w Warszawie, czy wreszcie rosnący w województwie świętokrzyskim Dąb Bartek. O tym drzewie powiedział, że "wykonało większą pracę w edukacji przyrodniczo-leśnej, niż niejeden ośrodek edukacyjny", gdyż regularnie oglądają je wycieczki.

Dobrzyński przypomniał, że obecnie powstaje Państwowy Rejestr Obszarów Chronionych, do którego trafiają również informacje o pomnikach przyrody.

- To pierwsza inwentaryzacja pomników przyrody od czasów powojennych, więc chciałbym, żeby te dane, pozyskane przy dużym nakładzie pracy i trudzie nie zostały wykorzystane tylko do tego rejestru, ale też promowały (...) ideę pomników przyrody - zaznaczył.

Wskazał, że chroniony prawem pomnik przyrody nie powstaje automatycznie, gdy tylko spełni określone kryteria dotyczące wieku lub wielkości.

- Pomnikiem przyrody staje się wtedy, gdy jest chęć ku temu, aby go ustanowić pomnikiem przyrody. A ta chęć musi wypływać z działań lokalnych - podkreślił.

- Warto więc zainteresować tą formą ochrony przyrody radę gminy, ponieważ to gmina wyznacza pomniki przyrody. I tylko wtedy, kiedy społeczeństwo wyrazi taką chęć - mówił Dobrzyński.

Jego zdaniem, coraz mniejszą wagę przywiązujemy do pomników przyrody, a koncertujemy się na technologiach i multimediach. A być może warto byłoby w drodze do szkoły, do domu, zobaczyć drzewo cenne przyrodniczo - zaznaczył.

- W zamian dostaje się przyjemność patrzenia na to drzewo, świadomość, że to drzewo jest w jakiś specjalny sposób wyróżnione, świadomość tego, że tworzymy coś dla przyszłych pokoleń i coś po sobie zostawiamy. Myślę, że jest to cenniejsze niż fragment ziemi, które to drzewo zajmuje - powiedział ocenił Dobrzyński.

W Polsce zarejestrowano ponad 36 tys. pomników przyrody. Są to zarówno elementy przyrody ożywionej: drzewa, krzewy, aleje drzew, jak i fragmenty przyrody nieożywionej, takie jak skały, głazy narzutowe, źródła, wodospady, czy jaskinie.

Najstarszym drzewem, liczącym ok. 760 lat jest rosnący w Borach Dolnośląskich dąb Bolesław Chrobry. Najsłynniejszym - świętokrzyski Dąb Bartek, mający ok. 640 lat.

Najwięcej pomników przyrody - ponad 4250 - znajduje się na Mazowszu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.