Nasi sąsiedzi zwiększają produkcję energii z węgla. Rośnie wydobycie surowca

Czesi i Niemcy ratują się węglem brunatnym. Opowiadania sprzed kilku lat o tym, że rychło pozamykają swoje odkrywki dawno już włożyli między bajki. Teraz okazuje się, że zwiększają wydobycie i uruchamiają kolejne elektrownie węglowe. 

fot: ARC Maciej Dorosiński/Jarosław Galusek

Przeciwstawianie energetyki opartej na węglu kamiennym elektrowniom opalanym na węglu brunatnym jest zabiegiem pozbawionym sensu

fot: ARC Maciej Dorosiński/Jarosław Galusek

Czesi i Niemcy ratują się węglem brunatnym. Opowiadania sprzed kilku lat o tym, że rychło pozamykają swoje odkrywki dawno już włożyli między bajki. Teraz okazuje się, że zwiększają wydobycie i uruchamiają kolejne elektrownie węglowe. 

Nasi południowi sąsiedzi zwiększają produkcję energii elektrycznej z węgla brunatnego pomimo planowanego spadku. W pierwszej połowie roku wydobyto w Czechach łącznie 13,04 mln ton tego surowca, co stanowi wzrost o prawie cztery procent w porównaniu z rokiem poprzednim. 

Zdaniem ekspertów z Ministerstwa Przemysłu i Handlu w Pradze jest to m.in. efekt zaprzestania w br. eksploatacji węgla kamiennego przez spółkę OKD.
Według ekspertów, wzrost wydobycia jest związany ze wzrostem cen gazu i energii elektrycznej na rynku energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie wiosną tego roku. Potwierdzają to również informacje od producentów. 

Na przykład koncern ČEZ zwiększył w ciągu roku produkcję energii elektrycznej w swoich elektrowniach węglowych, ponieważ wyższa cena sprzedaży energii elektrycznej poprawiła ich rentowność. Grupa Sev.en przyznała również, że możliwe jest rozszerzenie produkcji węglowej w elektrowniach Počerady i Chvaletice, biorąc pod uwagę rozwój sytuacji na rynku energii. Pierwotnie grupa energetyczna miliardera Pavla Tykača planowała zakończyć działalność na przełomie tego i przyszłego roku.

Większość, bo aż 95 proc. wydobytego surowca, była wykorzystywana do celów przemysłowych. Pozostałą część stanowił węgiel sortowany, przeznaczony głównie dla małych odbiorców z gospodarstw domowych lub mniejszych ciepłowni.

Resort podkreśla, że na Śląsku wciąż pozostają miliardy ton niewykorzystanego węgla kamiennego, jednak zdaniem ekspertów ich wydobycie byłoby niezwykle trudne technicznie i ekonomicznie.

Obecnie w Czechach węgiel brunatny wydobywa się metodą powierzchniową w kilku odkrywkach w północno-zachodnich Czechach. Według obecnych planów, eksploatacja powinna zakończyć się w 2033 r. Eksperci energetyczni kilkakrotnie przyznali w ostatnich miesiącach, że obecny rozwój rynku może nieznacznie wydłużyć okres eksploatacji węgla brunatnego. Podobnego zdania są również Niemcy, którzy planują zakończenie eksploatacji w odkrywkach dopiero w 2038 r. 

Nasi zachodni sąsiedzi wydobywają szacunkowo 100–170 mln ton węgla brunatnego rocznie. Pozostają największym producentem węgla brunatnego w Unii Europejskiej i nadal poszerzają swoje odkrywki. Węgiel kopie się głównie w Łużycach, ale na zachodzie, w Nadrenii nadal funkcjonują odkrywki należące do RWE - Garzweiler czy Hambach. W Saksonii również. W ub.r. reaktywowano funkcjonowanie kilku elektrowni węglowych. W 2025 r. wzrosła także produkcja energii elektrycznej z węgla kamiennego o ponad 23 proc.
 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Są rządowe plany, by ciepłownie przeszły z węgla na gaz

Rząd planuje budowę i modernizację ciepłowni w mniejszych miejscowościach; z węgla przejdą głównie na gaz - ustaliła “Rzeczpospolita“. W piątkowym wydaniu gazeta pisze, że według jej źródeł PSL chce te inwestycje lokować według klucza wyborczego.

Bloki CCGT Kozienice w fazie realizacji prac budowlanych

Budowa bloków gazowo-parowych CCGT w Elektrowni Kozienice weszła w fazę realizacji prac budowlanych; trwają prace fundamentowe - poinformowali przedstawiciele grupy Enea.

Polska w centrum światowej debaty o bezpieczeństwie energetycznym. Minister Motyka na szczycie G20 w Houston

Polska znalazła się w gronie państw współdecydujących o kierunkach globalnej debaty energetycznej podczas trzydniowego spotkania ministrów energii G20, które odbyło się w dniach 14–16 września 2026 r. w Houston w USA. Minister energii Miłosz Motyka podkreślił, że udział w pracach grupy to „wielki zaszczyt” i ważny moment nie tylko dla Polski, ale dla całej Europy Środkowo-Wschodniej – przekazuje Ministerstwo Energii w podsumowaniu spotkania.

Po latach wrócą do atomu? Przełomowy projekt w senacie

Włoski minister energii mówi, że jego kraj mógłby wznowić produkcję energii jądrowej już w kolejnej dekadzie.