NASA zaprasza najlepszych na praktyki

Pkg2010 00 GAL

fot: Jarosław Galusek

W ramach PKG odbędzie się Kongres Górnictwa Podziemnego oraz IX Krajowy Zjazd Górnictwa Odkrywkowego

fot: Jarosław Galusek

Studenci i doktoranci również z naszego kraju mają możliwość odbycia praktyki w amerykańskiej agencji kosmicznej NASA. Najlepsi latem będą gośćmi w Instytucie Księżycowym i Planetarnym Houston w Teksasie.


Do programu mogą zgłaszać się doktoranci oraz studenci, którzy mają stopień licencjata. Preferowane dziedziny to geologia, nauki planetarne i inne zbliżone (np. astronomia, chemia, fizyka). Mogą zgłaszać się również młodsi studenci, którzy ukończyli co najmniej 50 godzin wykładów, jednak preferowani będą studenci późniejszych lat studiów.


10-tygodniowe praktyki potrwają od 31 maja do 5 sierpnia 2011 r. Wybrani do programu studenci otrzymają stypendia po 5000 dolarów w celu pokrycia kosztów utrzymania w Houston. Dodatkowo studenci zagraniczni otrzymają 1500 dolarów na koszty podróży.


Aplikacje udziału w praktykach można składać na stronie internetowej Instytutu Księżycowego i Planetarnego do 21 stycznia 2011 r. Kryteriami wyboru będą: dotychczasowe wykształcenie, życiorys, doświadczenie, przyszłe cele zawodowe i zainteresowania naukowe.


Spośród najlepszych zostaną stworzone dwie grupy, które będą miały możliwość współpracować z naukowcami przy wyborze najlepszych miejsc lądowania na Księżycu w przyszłej misji.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.